
Rafał Topolski | 10/06/2026
Europa zmienia się na naszych oczach. W wielu krajach Zachodu proces islamizacji postępuje od lat, a chrześcijanie coraz częściej stają się mniejszością we własnych miastach. Wystarczy spojrzeć na niektóre dzielnice Londynu, Brukseli, Paryża czy Malmö, aby przekonać się, jak bardzo zmienił się krajobraz kulturowy miejsc, które przez wieki kształtowało chrześcijaństwo. Wielu Polaków obserwuje te zjawiska z niepokojem, zastanawiając się, czy podobny los może spotkać również naszą Ojczyznę.
Jednocześnie łatwo zapomnieć, że za wielkimi procesami społecznymi stoją konkretni ludzie. Ludzie, którzy szukają sensu życia, zadają pytania i często noszą w sercu więcej wątpliwości, niż chcieliby ujawnić. Przypomniało o tym pewne niepozorne spotkanie, do którego doszło w Gdańsku w dniu Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa.
Jeden ze współpracowników Instytutu Księdza Piotra Skargi przebywał tego dnia w mieście przed wieczorną akcją modlitewną. Wierni mieli zgromadzić się później, aby odmówić pokutną modlitwę za bluźnierstwa i zgorszenia związane z odbywającym się w Gdańsku festiwalem Mystic Festival.
Muzułmanin
Nasz współpracownik był ubrany elegancko – miał na sobie garnitur, koszulę i krawat.
Pozornie nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu taki strój mężczyzny był czymś zupełnie normalnym. W wielu rodzinach uczono, że odpowiedni ubiór jest wyrazem szacunku wobec innych ludzi, ale także wobec Boga. Niedzielna Msza Święta była wydarzeniem szczególnym, dlatego starano się podkreślić jej wyjątkowość również strojem.
Dziś jednak kultura masowa promuje coraz większą bylejakość. To, co kiedyś było normą, zaczyna być postrzegane jako coś niezwykłego. Warto przypomnieć sobie słowa Matki Bożej z Fatimy, która przestrzegała przed modami obrażającymi Boga i prowadzącymi do osłabienia życia duchowego.
To właśnie elegancki wygląd naszego współpracownika zwrócił uwagę pewnego muzułmanina. Mężczyzna podszedł do niego i rozpoczął rozmowę. Początkowo wymieniali uwagi o Polsce. W pewnym momencie rozmówca stwierdził, że nasz kraj jest piękny. W odpowiedzi usłyszał szczere słowa: „Gdyby Polska nie była katolicka, nie byłaby tak piękna, jak jest teraz”.
W tym krótkim zdaniu zawiera się prawda, której często nie dostrzegamy. Piękno Polski nie wynika wyłącznie z krajobrazów, zabytków czy historycznych osiągnięć. Jego źródłem jest cywilizacja chrześcijańska, która przez ponad tysiąc lat kształtowała nasze społeczeństwo. To Wiara katolicka inspirowała budowę kościołów, szpitali i szkół. To ona formowała sumienia naszych przodków, tworzyła kulturę, sztukę i fundamenty narodu. Gdy zachwycamy się polskimi sanktuariami, przydrożnymi kapliczkami czy pięknem świątecznych tradycji, w rzeczywistości podziwiamy owoce katolickiej Wiary.
„Bóg zawsze, szatan nigdy!” Modlitewny protest przeciwko Mystic Festival w Gdańsku
Cudowny Medalik
Rozmowa zeszła następnie na tematy religijne. Mężczyzna wyznał naszemu współpracownikowi, że jest niepraktykującym muzułmaninem i uważa się za osobę niereligijną. Nie interesowała go w ogóle religia, a liczyło się dla niego tylko jedno życie na ziemi. Wszystko to jednak uległo całkowitej zmianie, gdy nasz współpracownik podarował muzułmaninowi Cudowny Medalik. Ten przyjął go z widoczną radością i powiedział, że będzie go nosił do końca życia. Po otrzymaniu Medalika wszystko się zmieniło – stał się bardzo otwarty na pogłębianie wiedzy o Wierze.
Nie bez znaczenia jest fakt, że Matka naszego Zbawiciela zajmuje szczególne miejsce także w tradycji muzułmańskiej. Jest jedyną kobietą wymienioną z imienia w Koranie i cieszy się wśród muzułmanów szczególnym szacunkiem. Wielu nawróconych byłych muzułmanów wspomina, że zainteresowanie osobą Matki Bożej stało się jednym z pierwszych kroków prowadzących ich do głębszego poznania chrześcijaństwa i ostatecznie do odkrycia prawdy o Chrystusie. Modlimy się, aby tak było również w tym przypadku.
Boże Ciało. Czego uczy nas pewne spotkanie na ulicach Gdańska?
Gdy następnie muzułmanin usłyszał, że tego dnia Kościół obchodzi Uroczystość Bożego Ciała, zaczął zadawać pytania. Chciał wiedzieć, czym jest to święto, dlaczego katolicy organizują procesje oraz dlaczego Eucharystia zajmuje centralne miejsce w ich wierze. Nasz współpracownik wyjaśnił mu znaczenie Najświętszego Sakramentu i opowiedział o realnej obecności Chrystusa pod postaciami chleba i wina. Rozmowa najwyraźniej zrobiła na nim duże wrażenie, ponieważ poprosił nawet o adres kościoła, w którym miała zostać odprawiona Msza Święta.
Nie wiemy, czy później rzeczywiście pojawił się w świątyni. Być może uczestniczył we Mszy Świętej. Być może obserwował procesję z pewnej odległości. Być może tylko zachował w pamięci usłyszane słowa. Jednak z chrześcijańskiego punktu widzenia najważniejsze jest coś innego. Tego dnia spotkał katolika, który nie wstydził się swojej Wiary i potrafił spokojnie o niej opowiedzieć.
Ta historia prowadzi do szerszej refleksji nad sytuacją współczesnej Europy. W przestrzeni publicznej wiele mówi się o islamizacji, migracji i napięciach kulturowych. Są to zjawiska realne i nie wolno ich lekceważyć. Należy jasno stwierdzić, że utrata przez Europę swojej chrześcijańskiej tożsamości stwarza przestrzeń dla fałszywych religii, takich jak islam. Historia pokazuje, że cywilizacje nie upadają przede wszystkim z powodu nacisku zewnętrznego, ale dlatego, że tracą własną duchową siłę. Kiedy chrześcijanie przestają wierzyć, modlić się i przekazywać Wiarę swoim dzieciom, pozostawiają pustkę, która wcześniej czy później zostaje czymś wypełniona.
Chrześcijańscy apologeci prowadzący rozmowy z muzułmanami na ulicach Londynu zwracają uwagę, że wielu ich rozmówców nosi w sobie poważne wątpliwości dotyczące islamu i jest zaskakująco otwartych na poznawanie chrześcijaństwa. Niejednokrotnie okazuje się, że odważne świadectwo Wiary wywiera na nich większe wrażenie niż ekumenizm pozbawiony troski o prawdę doktrynalną.
Należy bronić chrześcijańskiego charakteru Polski, sprzeciwiać się ideologiom niszczącym naszą cywilizację oraz przypominać o znaczeniu narodowej i religijnej tożsamości. Nie wolno jednak zapominać o misyjnym wymiarze chrześcijaństwa. Chrystus nie polecił swoim uczniom zamknąć się w bezpiecznych murach. Nakazał im iść i nauczać wszystkie narody.
Właśnie dlatego tak ważne jest świadectwo zwykłych katolików. Czasami zaczyna się ono od eleganckiego stroju, który prowokuje pytanie. Innym razem od medalika podarowanego przypadkowemu przechodniowi. Niekiedy od krótkiej rozmowy o Bożym Ciele lub o Eucharystii. Nigdy nie wiemy, jakie owoce przyniesie takie spotkanie. Wiemy natomiast, że Bóg często posługuje się właśnie pozornie małymi wydarzeniami, aby dotknąć ludzkiego serca.
Wierzymy, że muzułmanin spotkany tego dnia w Gdańsku pewnego dnia spojrzy na otrzymany Cudowny Medalik i przypomni sobie słowa o Chrystusie obecnym w Eucharystii. I może właśnie wtedy rozpocznie się droga, która zaprowadzi go do Kościoła.
Jeżeli chcemy, aby Polska pozostała krajem naprawdę katolickim, powinniśmy odważnie żyć Wiarą i dzielić się nią z innymi. Historia z ulic Gdańska pokazuje bowiem, że nawet jedno spotkanie może stać się początkiem czegoś znacznie większego.
To właśnie dlatego jako kampania „Polska Katolicka, nie laicka” organizujemy kampanie uliczne, publiczne modlitwy różańcowe, karawany, akcje informacyjne i wydarzenia przypominające Polakom o ich chrześcijańskich korzeniach. Dlatego wychodzimy na place, ulice i do przestrzeni publicznej. Pragniemy odważnie przypominać o prawdzie, że Polska została zbudowana na fundamencie Ewangelii i że bez Chrystusa nie zachowa swoich fundamentów.
Dlatego prosimy o wsparcie działań kampanii „Polska Katolicka, nie laicka”. Dzięki pomocy naszych Darczyńców możemy organizować kolejne akcje uliczne, publiczne modlitwy, kampanie informacyjne i inicjatywy przypominające Rodakom, że przyszłość naszej Ojczyzny zależy od jej wierności Bogu.
Odnowa cywilizacji chrześcijańskiej nie dokona się sama. Potrzebuje ludzi gotowych działać, modlić się i wspierać dzieła służące obronie Wiary.