Michał Rogalski | 21/09/2026
17 września Sejm nie zdołał odrzucić prezydenckiego weta do ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Do ponownego uchwalenia ustawy potrzebna była większość 3/5 głosów. Za zagłosowało 232 posłów, przeciw 199. Wymagana większość wynosiła 259 głosów. Tym samym ustawa nie została ponownie uchwalona, a postępowanie legislacyjne zostało zakończone.
To ważne rozstrzygnięcie również dla kampanii „Polska Katolicka, nie laicka”, która od początku sprzeciwiała się projektowi. Tematowi poświęciliśmy wiele publikacji, prowadziliśmy petycję oraz kampanie uliczne w obronie szczególnej pozycji małżeństwa.
Zabrakło 27 głosów
Jeszcze 16 września informowaliśmy, że prezydenckie weto nie kończy sprawy. Komisja Nadzwyczajna rekomendowała bowiem Sejmowi ponowne uchwalenie ustawy.
Decydujące głosowanie odbyło się dzień później.
Wzięło w nim udział 431 posłów. Za ponownym uchwaleniem ustawy głosowało 232, przeciw 199, nikt nie wstrzymał się od głosu. Do wymaganej większości 259 głosów zabrakło więc 27.
Sejm nie uchwalił ponownie również przepisów wprowadzających ustawę. W drugim głosowaniu za było 232 posłów, przeciw 200, przy wymaganej większości 260 głosów.
Oznacza to, że ustawa z 29 maja 2026 roku nie wejdzie w życie.
Spór dotyczył czegoś więcej niż nazwy
Od początku zwracaliśmy uwagę, że dyskusja nie dotyczy wyłącznie neutralnie brzmiącego „statusu osoby najbliższej”.
Celem projektu było stworzenie formalnej, rejestrowanej instytucji prawnej przeznaczonej dla dwóch pełnoletnich osób, niezależnie od ich płci. Z jej zawarciem miały wiązać się określone skutki między innymi w sprawach podatkowych, spadkowych, majątkowych, mieszkaniowych, medycznych i dotyczących zabezpieczenia społecznego.
Zwolennicy projektu argumentowali, że rozwiązanie nie tworzy małżeństwa i ma regulować praktyczne problemy osób pozostających w związkach nieformalnych.
Nasze zastrzeżenia dotyczyły natomiast tego, że chodziło o stworzenie nowego, formalnego statusu związku i wiążących się z nim rozwiązań prawnych występujących również w przypadku małżeństwa. Rodziło to pytanie o szczególną ochronę małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny, zapisaną w art. 18 Konstytucji RP.
To dla nas bardzo ważny temat
Sprzeciw wobec projektu nie ograniczał się w naszej kampanii do publikowania artykułów.
Jako kampania „Polska Katolicka, nie laicka” na początku roku zorganizowaliśmy ogólnopolską Karawanę w obronie małżeństwa. Dzięki wsparciu naszych darczyńców wolontariusze odwiedzili 13 miast, przejechali blisko 1800 kilometrów i rozdali około 20 tysięcy ulotek dotyczących proponowanych zmian i przeprowadzili setki ważnych rozmów z mieszkańcami kolejnych polskich miast. Na tym nie zakończyliśmy. Pomoc naszych darczyńców umożliwiła nam organizację kolejnej trasy kampanii w maju. Prowadziła ona od Zakopanego do Warszawy i liczyła około tysiąca kilometrów.
Równolegle prowadziliśmy petycję „Brońmy świętości małżeństwa! Nie dla związków partnerskich”, pod którą do tej pory podpisało się 5919 naszych Rodaków.
Dlatego głosowanie z 17 września było dla nas ważnym momentem w sprawie, w którą byliśmy zaangażowani od wielu miesięcy.
Presja ma sens
17 lipca Prezydent odmówił podpisania ustawy. Wtedy nie oznaczało to jeszcze jej ostatecznego odrzucenia — Sejm mógł przełamać weto większością 3/5 głosów.
17 września okazało się, że takiej większości nie ma.
Ustawa o statusie osoby najbliższej nie została ponownie uchwalona. Oficjalny przebieg procesu legislacyjnego na stronie Sejmu kończy się dziś informacją: „nieuchwalona ponownie po wecie Prezydenta”.
Tym samym ten etap wielomiesięcznego sporu o nowe regulacje dotyczące związków nieformalnych został zakończony.
Zwycięstwo to dopiero początek
Głosowanie z 17 września było ważnym, konkretnym sukcesem. Sejm nie zdołał przełamać prezydenckiego weta, a ustawa tworząca formalny status „osoby najbliższej” nie weszła w życie.
Nie wolno nam jednak ulegać złudzeniu, że sprawa została raz na zawsze zamknięta. Ataki na instytucję małżeństwa, na ład rodzinny i na fundamenty moralne narodu nie ustają. Będą wracać w nowych formach, pod nowymi nazwami i z nowymi argumentami o „praktycznych problemach” czy „równości”. Dlatego nasza odpowiedź nie może ograniczać się do jednorazowej radości z udanego głosowania.
Jako kampania „Polska Katolicka, nie laicka” traktujemy ten moment jako potwierdzenie, że konsekwentna, cierpliwa i publiczna obrona prawdy ma sens. Karawany, ulotki, petycja, setki rozmów z Polakami – to wszystko nie było tylko „akcją przeciw ustawie”. Było i pozostaje znakiem, że katolicki ład społeczny nie jest reliktem przeszłości, lecz żywą propozycją dla przyszłości naszego narodu.
Dlatego nie ustajemy. Nie ustajemy w obronie małżeństwa oraz w budowaniu świadomości, że rodzina oparta na trwałym związku kobiety i mężczyzny jest pierwszą i niezastąpioną komórką społeczeństwa. Nie ustajemy w działaniach o odnowę moralną naszego narodu – bo tylko naród, który chroni swoje fundamenty, jest w stanie stawić czoła kolejnym próbom ich podważenia.