Weto to nie koniec. Ustawa o „osobie najbliższej” wraca do Sejmu

Weto to nie koniec. Ustawa o „osobie najbliższej” wraca do Sejmu
Michał Rogalski | 16/09/2026

Sprawa ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu nie została zakończona. Mimo prezydenckiego weta projekt wraca do Sejmu. Już 16 września Komisja Nadzwyczajna ponownie zajmie się ustawą i przepisami ją wprowadzającymi.

Sprzeciw wobec tej ustawy nie jest wyłącznie stanowiskiem naszej kampanii „Polska Katolicka, nie laicka”. Wyrażają go również liczne osoby wspierające nasze działania, w tym sygnatariusze petycji „Brońmy świętości małżeństwa – NIE dla związków partnerskich”.

Nie chodzi bowiem jedynie o techniczne uregulowanie prywatnych spraw dwóch osób. Ustawa tworzy nową, formalną i rejestrowaną instytucję prawną, której strony otrzymują szereg praw i obowiązków zbliżających ją do rozwiązań właściwych jedynie małżeństwu i rodzinie.

Dlatego od początku apelowaliśmy o odrzucenie tych przepisów. Prezydenckie weto było ważnym krokiem, ale dzisiejszy powrót ustawy do Sejmu pokazuje, że sprawa wciąż nie jest zakończona.

Sprawa wraca do Sejmu

16 września o godz. 16:00 Komisja Nadzwyczajna do rozpatrzenia projektów ustaw dotyczących statusu osoby najbliższej ma rozpatrzyć wnioski Prezydenta RP o ponowne rozpatrzenie dwóch ustaw: ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu oraz przepisów ją wprowadzających. Stanowisko Prezydenta ma przedstawić szef jego Kancelarii Zbigniew Bogucki.

To oznacza, że polityczna i prawna batalia o kształt tej regulacji nadal trwa.

Ustawa została wcześniej uchwalona przez parlament, jednak 17 lipca Prezydent odmówił jej podpisania. Teraz Sejm może próbować odrzucić prezydenckie weto. Do tego potrzebna jest większość 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Nie chodzi tylko o nazwę

Zwolennicy ustawy podkreślają, że nie wprowadza ona małżeństw jednopłciowych. Formalnie to prawda. Problem leży jednak głębiej.

Ustawa tworzy odrębny, prawnie uznany status związku dwóch osób, ustanawiany w drodze formalnej umowy i wpisu do rejestru. Towarzyszą mu konkretne skutki w prawie majątkowym, alimentacyjnym, medycznym i innych dziedzinach życia.

Dlatego właśnie w ten sposób, krok po kroku, zaciera się szczególna pozycja małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny oraz fundamentu rodziny.

Nie przekonuje nas argument, że skoro nowa instytucja otrzyma inną nazwę, to nie ma znaczenia dla porządku rodzinnego. W prawie znaczenie mają nie tylko nazwy, lecz także prawa, obowiązki i status, jaki państwo przyznaje określonym relacjom.

Małżeństwo wymaga ochrony, a nie tworzenia jego alternatyw

Polska Konstytucja w art. 18 wskazuje małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny i obejmuje je ochroną oraz opieką Rzeczypospolitej.

Zadaniem państwa powinno być wzmacnianie małżeństwa, rodziny i odpowiedzialnego rodzicielstwa, a nie tworzenie kolejnych instytucji prawnych coraz bardziej zbliżonych do małżeństwa.

Dlatego powrót ustawy do Sejmu traktujemy bardzo poważnie.

Prezydenckie weto było istotnym momentem, ale nie zakończyło sprawy. 16 września rozpocznie się jej kolejny etap. Będziemy śledzić przebieg prac komisji i informować o dalszych decyzjach parlamentu.

W obronie małżeństwa i rodziny nie możemy pozwolić sobie na obojętność.