W miarę jak kobiety pną się po szczeblach kariery zawodowej, wypalenie zawodowe staje się niepożądanym osiągnięciem

W miarę jak kobiety pną się po szczeblach kariery zawodowej, wypalenie zawodowe staje się niepożądanym osiągnięciem

Gary Isbell | 27/01/2026

Wiele kobiet w końcu osiąga szczyt kariery zawodowej, ale okazuje się, że wszelkie korzyści są przyćmione przez zmęczenie. Niektóre mają rodziny i próbują pogodzić wychowywanie dzieci z obowiązkami zawodowymi, ale szybko zdają sobie sprawę, że obie te rzeczy to zajęcia na pełen etat. Inne decydują się nie mieć dzieci, więc nie mogą liczyć na wsparcie rodziny w trudnych chwilach.

Wśród kobiet osiągających wysokie wyniki zawodowe panuje cicha epidemia: wypalenie zawodowe osób o wysokiej wydajności. Na zewnątrz ofiary tej epidemii wydają się opanowane — osiągają kwartalne wyniki, zarządzają kryzysami i pełnią funkcję emocjonalnych amortyzatorów dla swoich zespołów.

Jednak po zdjęciu pozoru profesjonalizmu okazuje się, że silnik pracuje na oparach. Wiele z tych kobiet jest odizolowanych, wyczerpanych i po cichu rozpada się od środka. Ponieważ nie chcą zrzec się odpowiedzialności, nikt nie zauważa, jak ciężkie stało się to dla nich brzemię. Często nie przyznają się do szkód, dopóki pęknięcia nie staną się zbyt głębokie, by je zignorować.

Według najnowszego raportu McKinsey i LeanIn.org, wypalenie zawodowe wśród kobiet na wysokich stanowiskach osiągnęło najwyższy poziom od pięciu lat. Wygląda na to, że narracja „możesz mieć wszystko” miała drobny druk, którego nikt nie przeczytał: „możesz mieć wszystko, ale nie w tym samym czasie” i na pewno nie bez poniesienia wysokich kosztów.

Kryzys wśród najwyższego kierownictwa

Do problemów tych kobiet dochodzi jeszcze spadek zainteresowania różnorodnością w ostatnich latach. W miarę jak świat korporacji wycofuje się ze swoich zobowiązań w zakresie polityki DEI (Diversity, Equity, Inclusion – różnorodność, równość i włączanie wszystkich grup), reakcja negatywna sprawiła, że firmy stały się ostrożne wobec ryzyka. W efekcie przestały faworyzować kandydatów nietradycyjnych – kobiety i osoby należące do mniejszości. Obecnie trudniej jest dostać się do najwyższego kierownictwa firmy, czyli do tzw. C-Suite, obejmującego stanowiska takie jak CEO (dyrektor generalny) czy CFO (dyrektor finansowy).

Dane przedstawiają ponury obraz przywództwa w średnim wieku. Podczas gdy starsi mężczyźni zdecydowanie doświadczają wysokiego poziomu stresu, kobiety podobno wypalamy się w znacznie większym stopniu. W przypadku osób, które dopiero zaczynają swoją karierę przywódczą (pięć lat lub mniej), dane są alarmujące: 70 procent z nich jest wypalonych, a niepokój o bezpieczeństwo zatrudnienia jest powszechny.

Dane ukazują ponury obraz przywództwa w średnim wieku. Chociaż starsi mężczyźni z pewnością doświadczają wysokiego poziomu stresu, donosi się, że kobiety wypalają się w znacznie większym stopniu. W przypadku osób dopiero rozpoczynających przywództwo (pięć lat lub mniej), liczby są alarmujące: 70 procent jest wypalonych zawodowo, a niepokój o bezpieczeństwo pracy jest powszechny.

To nie jest paranoja, tylko rozpoznawanie wzorców. Kobiety, które dochodzą do władzy, są poddawane intensywnej kontroli. Kiedy osiągają wiek 40–50 lat – zarządzają budżetami wartymi miliony dolarów, mentorują następne pokolenie i wychowują dzieci – presja, by utrzymać pozory bezwysiłkowej doskonałości, jest przytłaczająca.

 

Ciężar, który stopniowo wyczerpuje duszę

Wypalenie zawodowe przekształciło się w stan przewlekły. Nie jest to już tylko zły tydzień, ale sposób na życie. Dzisiejsza praca wykonywana jest w szaleńczym, nienaturalnym tempie, w którym priorytetem jest wydajność, a nie dobre samopoczucie człowieka. Jest to czysto materialistyczna perspektywa, która zaniedbuje potrzeby duszy. Jeśli ludzie są traktowani jak baterie, tracą swoją energię.

W przypadku kobiet na stanowiskach kierowniczych zmęczenie to kryje się za maską profesjonalizmu. Prowadzą posiedzenia zarządu i zarządzają gospodarstwami domowymi z równą biegłością, a często biorą na siebie emocjonalny ciężar osób z otoczenia.

Gorączkowe nieumiarkowanie widoczne jest na marginesach życia: późnonocne e-maile, spanie w salonach lotniskowych i skradzione chwile przeznaczone na odpoczynek. To duchowy ciężar, który stopniowo wysysa z duszy życie. Wielu twierdzi: „Po prostu potrzebuję dobrze się wyspać”, ale dla wielu jest to zaprzeczenie prawdziwego problemu: konfliktu między rodziną a karierą.

Stres związany z rodziną a kariera zawodowa

Najbardziej skuteczni liderzy to nie ci, którzy robią wszystko sami, ale ci, którzy stworzyli sieci wsparcia – zlecając na zewnątrz chaotyczne zadania związane z zarządzaniem, aby zyskać czas na rozważenie szerszej perspektywy. Firma nie może być skutecznie zarządzana, jeśli dyrektor generalny jest pochłonięty wieloma obowiązkami wymagającymi całkowitej uwagi.

Jednak dla wielu kobiet aktywnych zawodowo, które są matkami, to poświęcenie się karierze ma wysoką cenę: izolację. Wysokie wymagania związane z karierą menedżerską często wiążą się z fizyczną izolacją, w tym przeprowadzką z dala od domu i przyjaciół.

 

Macierzyństwo to praca na pełen etat i szlachetna kariera

Kobiety kształcą się i zdobywają wykształcenie, aby realizować się w karierze zawodowej. O ileż bardziej powinny więc kształcić się, aby realizować się w macierzyństwie? Aby powierzyć lekarzowi skalpel, wymagane jest dziesięć lat studiów medycznych, a jednak kształtowanie ludzkiej duszy powierza się rodzicom, którzy uczą się poprzez „szkolenie w miejscu pracy”. Pod wieloma względami jest to niewyobrażalna ironia.

Nie ma nic wstydliwego w dążeniu do tej najszlachetniejszej z karier, która, jeśli zakończy się sukcesem, przynosi najlepsze rezultaty. Nie ma chyba szlachetniejszej kariery niż macierzyństwo, a najlepszym tego przykładem jest Najświętsza Maryja Panna, Matka Boża.

Współczesne twierdzenie, że kobiety mogą mieć wszystko, jest fałszywe, o czym świadczy wysoki wskaźnik wypalenia zawodowego wśród kobiet. Nadszedł czas, aby zaprzestać kampanii przeciwko macierzyństwu i uwolnić kobiety od tak wielkiego cierpienia. Wybór monumentalnego zadania, jakim jest wychowanie dziecka, zamiast pogoni za światowymi osiągnięciami, ma nieporównywalną wartość.

Nie ma większego daru dla społeczeństwa niż pobożna, oddana i pełna inspiracji matka. Dzięki bezinteresownemu poświęceniu matka pielęgnuje pobożność na całe życie, kładąc podwaliny pod cnotę. Zamiast dać się pochłonąć urokowi świeckiego społeczeństwa lub rywalizować o puste tytuły korporacyjne, być może prawdziwym wyzwaniem dla większości kobiet jest przyjęcie powołania macierzyńskiego.

Wiele osób uważa, że macierzyństwo jest wymagającym i trudnym zadaniem – i tak właśnie jest. Jednak sukces można osiągnąć, modląc się o Boże prowadzenie. Prosząc Go o łaskę zrozumienia tego wyjątkowego i wspaniałego powołania.

Źródło: tfp.org