
Rafał Topolski | 09/12/2025
Święty Ojciec Pio, który niósł na swoim ciele stygmaty
Chrystusa, dla którego Boże Narodzenie było świętem czułości, światła i nieskończonej łaski, także dziś pragnie nieść ludziom blask Dzieciątka Jezus.
Choć od jego odejścia do Domu Ojca minęło ponad pół wieku, duchowość Świętego z Pietrelciny wciąż porusza serca i przemienia życie tysięcy osób.
Właśnie dlatego podjęliśmy misję, aby wprowadzić jego obecność w przestrzeń
publiczną polskich miast — poprzez wyjątkowe citylighty z wizerunkiem Świętego
trzymającego w ramionach Boże Dzieciątko.
Dziś możemy powiedzieć to z wielką radością: ta misja naprawdę zaczęła się spełniać.
Citylighty niosą blask Bożego Narodzenia do tysięcy ludzi
W ostatnich dniach w kilku polskich miastach rozbłysły
pierwsze citylighty przedstawiające św. Ojca Pio niosącego światu światło
narodzonego Boga. Nie są to zwykłe reklamy, ale ciche i pełne pokoju znaki
obecności Boga, które — choć nic nie mówią — poruszają serca bardziej niż
niejeden głośny komunikat.
Każdy z tych citylightów świeci w konkretnym miejscu:
Gdańsk – Aleja Grunwaldzka/Klonowa
Poznań – Kaźmierza Wielkiego/Garbary/Mostowa
Kraków – Pawia (Teatr Słowackiego)
Wrocław – Wyszyńskiego/Szczytnicka/Leśnica
Lublin – plac Dworcowy (Wyjście z dworca PKP)

Każdy dzień to tysiące ludzi, którzy mijając je w drodze do pracy, szkoły czy
sklepu, zatrzymują wzrok choćby na chwilę na pełnej dobroci twarzy Ojca Pio.
Każdy z nich przypomina o jednej, najprostszej prawdzie, która dziś tak bardzo
potrzebuje powrotu do polskich serc: Boże Narodzenie nie jest „zimowym
świętem”, ale tajemnicą obecności Boga, który przyszedł, aby nas zbawić.
To właśnie dlatego te citylighty są tak niezwykłe — nie narzucają się, nie epatują krzykliwym przekazem, lecz po prostu świecą. A ich światło dosłownie i duchowo rozlewa się na polskie ulice.
Warszawa wciąż czeka na blask Bożego Narodzenia
Dzięki wsparciu hojnych darczyńców kampanii udało się
umieścić piękne citylighty w pięciu miastach Polski. Choć one już cieszą się
obecnością św. Ojca Pio z Dzieciątkiem Jezus w przestrzeni publicznej, jedno
miasto wciąż czeka. Warszawa — serce Polski, centrum życia politycznego,
społecznego i kulturowego — pozostaje jedynym dużym miastem, w którym citylight
nie mógł jeszcze zapłonąć.
To właśnie tu światło Bożego Narodzenia mogłoby zapłonąć najmocniej. To
właśnie tutaj tysiące osób mijających citylight każdego dnia mogłyby usłyszeć
milczące zaproszenie Ojca Pio: „Bądźcie bardzo blisko żłóbka, tego pięknego
Dzieciątka”.
Jeśli ktoś z Czytelników pragnie pomóc w zapaleniu tego światła — może to zrobić tutaj:
Kod QR, który pomaga rozpalić blask Bożego Narodzenia w domu
Każdy z citylightów zawiera kod QR, który pozwala przechodniom zamówić zupełnie bezpłatnie piękny wizerunek św. Ojca Pio trzymającego w ramionach Dzieciątko Jezus. Ten sam obrazek, który rozświetla ulice, może trafić do polskich rodzin — do domów, do osób, które być może pierwszy raz zetkną się z duchowością Świętego Stygmatyka.
To niezwykłe, że jedno krótkie spojrzenie — przypadkowy moment w zabieganym dniu — może poprowadzić kogoś do zamówienia obrazka, który stanie się dla niego źródłem nawrócenia czy modlitwy. Być może pierwszy raz od wielu lat,
Ale co najważniejsze: aby otrzymać obrazek, nie trzeba przechodzić obok citylightu. Można zamówić go już teraz, bezpośrednio klikając w poniższy link:
Jak wiele rodzin skorzysta z tej możliwości i zaprosi św. Ojca Pio z Dzieciątkiem Jezus do swojego domu? Módlmy się, aby było ich jak najwięcej. Aby w tym roku udało się w wielu polskich domach przywrócić prawdziwy blask Bożego Narodzenia.
Dlaczego ta misja jest taka ważna?
Żyjemy w czasach, w których coraz częściej próbuje się wyrugować sacrum z przestrzeni publicznej. Święta Bożego Narodzenia zastępowane są „zimowymi świętami”, a wszystko, co budowane na fundamentach świętej Wiary katolickiej, ma zostać zepchnięte do sfery prywatnej. Ojciec Pio — człowiek, który całe życie walczył o dusze, wstawiał się za nawracającymi i cierpiał za grzeszników — także dziś może być przewodnikiem i ratownikiem duchowym dla wielu.
Dlatego właśnie te citylighty są czymś więcej niż tylko
obrazami.
Są światłem, które wprowadza Boga tam, skąd próbuje się Go wyrzucić.
Są przypomnieniem, że Boże Narodzenie jest wydarzeniem przemieniającym cały
świat.
Są szansą na dotarcie do osób obojętnych, zagubionych, poszukujących — może nawet do takich, które dotąd nie weszły do kościoła.
Każdy z nas może być częścią tej misji.
Niech ostatnie światło zapłonie jeszcze przed Świętami
Pięć świateł już płonie. Szóste — w Warszawie — czeka tylko na czyjeś „tak”.
Być może właśnie na Twoje?
Tylko razem możemy sprawić, aby jeszcze przed Bożym Narodzeniem stolica Polski zobaczyła blask żłóbka naszego Pana Jezusa Chrystusa, niesiony przez dłonie św. Ojca Pio.
A każdy, kto pragnie mieć ten wizerunek również w swoim domu, może zrobić to już dziś dzięki prostemu zamówieniu online.
Niech światło płynące z serca Ojca Pio rozleje się na całą Polskę — od Gdańska po Warszawę, od Poznania po Lublin, od jednego serca do drugiego.