Fot. Johnbob & Sophie Press (2020r.)
Michał Rogalski | 20/10/2026
22 października, w rocznicę wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku, zapowiedziano protesty przeciwko ograniczeniom mordowania niewiniątek w wielu polskich miastach. Tegoroczna mobilizacja zbiega się z posiedzeniem Sejmu zaplanowanym na 20–23 października, podczas którego mają być kontynuowane prace nad projektami dotyczącymi aborcji.
Na stole leżą dwa projekty. Druk nr 611 dotyczy ograniczenia odpowiedzialności karnej za zabójswto nienarodzonych i pomoc w jej przeprowadzeniu. Druk nr 223 zakłada przywrócenie przesłanki embriopatologicznej, która pozwalała na zabicie dziecka w przypadku podejrzenia ciężkiej choroby lub wady. Po pracach komisji z 8 października projekty mają przejść dalsze etapy procedury parlamentarnej.
Od wyjątkowych przypadków do aborcji na życzenie
W debacie publicznej często przywołuje się dramat ciąży będącej wynikiem gwałtu. To niewątpliwie sytuacja wymagająca szczególnej troski, pomocy i wsparcia dla skrzywdzonej kobiety. Nie zmienia to jednak faktu, że dziecko nie ponosi winy za zbrodnię sprawcy. Jednak postulaty części środowisk proaborcyjnych obejmują znacznie szersze zmiany.
W zapowiedzi protestu w Krakowie pojawiło się hasło: „Aborcja na życzenie teraz!”. Ogólnopolski Strajk Kobiet domaga się natomiast „legalnej aborcji i pełnej dekryminalizacji”. Na swojej stronie organizacja określa legalną, darmową i bezpieczną aborcję jako jeden ze swoich głównych postulatów.
Nie są to wyłącznie interpretacje przeciwników tych postulatów — to deklaracje samych organizatorów i środowisk popierających liberalizację prawa.
Podobne stanowisko przedstawiali politycy. W Sejmie w kwietniu 2024 roku Katarzyna Kotula mówiła:
„Lewica mówi: do 12. tygodnia bez podawania przyczyny”.
Magdalena Biejat opowiadała się z kolei za finansowaniem aborcji przez publiczną ochronę zdrowia, mówiąc o dostępie do „bezpiecznej, legalnej i darmowej aborcji”.
Chodzi zatem nie tylko o szczególne, dramatyczne sytuacje, lecz także o legalizację aborcji na życzenie i finansowanie jej z publicznych pieniędzy. Nie jest to pomysł nowy: ustawa z 1956 r. dopuszczała przerywanie ciąży m.in. ze względu na „trudne warunki życiowe” kobiety. Dzisiejsze postulaty nawiązują więc do modelu prawnego znanego z czasów PRL. Stawką jest ponownie zakres prawnej ochrony dziecka przed narodzeniem — i to, czy państwo ma chronić jego życie, czy finansować jego przerwanie.
Aborcja aż do końca ciąży? Takie postulaty również padł
Warto pamiętać, że część aktywistek publicznie opowiadała się za znacznie szerszym dostępem do aborcji niż tylko do 12. tygodnia ciąży. Aborcyjny Dream Team deklarował, że aborcja powinna być dostępna „tak szybko, jak to możliwe i tak późno, jak to potrzebne”.
Aborcja to nie tylko prawo. To grzech ciężki
Kwestie konstytucyjne i prawne są ważne, lecz dla katolików problem zaczyna się głębiej. Aborcja jest ciężkim złem moralnym: oznacza zabicie niewinnego dziecka i narusza przykazanie „Nie zabijaj”.
Zmiana prawa nie zmienia moralnej oceny aborcji. Niezależnie od tego, jakie decyzje podejmą posłowie, dziecko nienarodzone pozostaje niewinnym człowiekiem. Jego życie nie staje się mniej warte tylko dlatego, że dorośli uznają je za niechciane. Dlatego prawo powinno chronić najsłabszych, a nie otwierać drogę do pozbawiania ich życia.
Dlatego nie można sprowadzać całej debaty do tego, czy określony projekt uzyska większość w Sejmie. Nawet jeśli aborcja zostanie dopuszczona przez prawo lub sfinansowana z publicznych pieniędzy, nie zmieni to jej moralnej oceny. Obrona życia nie jest kwestią politycznej koniunktury, lecz obowiązkiem sumienia.
Wulgarne hasła i profanacje. Nie zapominajmy o 2020 roku
Protesty z jesieni 2020 roku zapisały się w pamięci Polaków nie tylko hasłami dotyczącymi aborcji, lecz także wulgarnym, rynsztokowym językiem i otwartą wrogością wobec przeciwników tych postulatów. Z ust uczestników demonstracji padały ordynarne przekleństwa, a wulgarne okrzyki stały się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów tamtych manifestacji.
Ton protestom nadawała również Marta Lempart, liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, która podczas wystąpień posługiwała się ostrym, konfrontacyjnym językiem. W przestrzeni publicznej pojawiły się agresywne hasła, pogarda wobec przeciwników i zachowania, które trudno pogodzić z szacunkiem dla drugiego człowieka.
Równolegle dochodziło do profanacji kościołów, zakłócania nabożeństw i umieszczania obraźliwych napisów na świątyniach. Nie były to jedynie ataki na uczucia religijne katolików. Profanacja miejsca świętego i znieważanie tego, co poświęcone Bogu, stanowią obrazę należnej Mu czci. Natomiast wolność zgromadzeń nie usprawiedliwia pogardy wobec Boga ani naruszania świętości miejsc Jemu poświęconych.
Dziś, gdy środowiska proaborcyjne ponownie mobilizują zwolenników, nie wolno wymazywać tamtych wydarzeń z pamięci.
Nie milczmy. Podpisz petycję w obronie dzieci nienarodzonych
W dniach, w których Sejm ma kontynuować prace nad projektami aborcyjnymi, nie wystarczy jedynie obserwować politycznych sporów. Potrzebny jest głos obywateli, którzy uważają, że każde niewinne życie zasługuje na ochronę.
Dlatego zachęcamy do podpisania i udostępnienia petycji „NIE dla mordowania niewiniątek! Podpisz petycję przeciwko aborcji”, przygotowanej przez portal Polska Katolicka, nie laicka.
Podpisz petycję: NIE dla mordowania niewiniątek! Podpisz petycję przeciwko aborcji!
Nie zgadzamy się na osłabianie ochrony dzieci nienarodzonych. Nie zgadzamy się na sprowadzanie ich życia do przedmiotu politycznych negocjacji. Brońmy życia niewiniątek — odważnie, bez wahania i bez kompromisów!