Guus Hermans | 03/04/2025
Z nowego raportu instytutu badawczego MCC Brussels wynika, że Unia Europejska finansuje ideologię gender. W ciągu ostatnich dziesięciu lat przeznaczono ponad 220 milionów euro na cele związane z polityką genderową.
Setki milionów euro dla lobby środowisk sodomskich
Co najmniej 40 milionów euro trafiło do „najbardziej radykalnych grup lobbujących na rzecz transpłciowości” – pisze socjolog Ashley Frawley w swoim raporcie Mission Creeps: How EU Funding and Activist NGOs Captured the Gender Agenda. Organizacja lobbystyczna ILGA otrzymała w sumie 81 milionów euro – częściowo bezpośrednio, a częściowo poprzez projekty. Według raportu ILGA zachęca polityków do ukrywania inicjatyw LGBT przed opinią publiczną, gdy jest to konieczne.
Badania nad „zagrożeniem tradycyjnej męskości”
Lobby ideologii LGBT wykorzystuje fundusze na wdrożenie „unijnego certyfikatu rodzicielstwa”, który ma zastąpić krajowe prawo rodzinne i zmusić państwa członkowskie do uznawania „tęczowych rodzin” na równi z tradycyjną rodziną składającą się z mężczyzny, kobiety i dzieci. Kolejnym celem jest badanie nad rzekomym zagrożeniem, jakie „tradycyjna męskość” stanowi dla demokracji. Na ten projekt przeznaczono aż 3 miliony euro.
Państwa członkowskie i rodzice odsunięci na bok
Raport ostrzega przed marginalizacją państw członkowskich i rodziców. Organizacje pozarządowe finansowane przez UE naciskają na Brukselę, aby przyjęła politykę edukacyjną, która podważa władzę rodzicielską. Komisja Europejska powinna zapewnić, że rodzice będą mogli być prawnie zmuszeni do wyrażenia zgody na „zmianę płci” swojego dziecka.
Frank Furedi
„To korupcja procesów politycznych” – mówi dyrektor MCC, Frank Furedi. „Mamy tu do czynienia z dwutorowym procesem: społeczeństwo obywatelskie jest systematycznie kupowane, by legitymizować UE, podczas gdy sama Unia staje się coraz bardziej radykalna pod wpływem ideologów twierdzących, że reprezentują społeczeństwo obywatelskie. To coraz mniej przejrzysty proces polityczny, w którym władza staje się niewidoczna dla zwykłych ludzi.”
Frans Timmermans
Podobną dynamikę zaobserwowano wcześniej w przypadku organizacji ekologicznych, które za kadencji ówczesnego komisarza Fransa Timmermansa były finansowane w celu budowania poparcia dla jego Europejskiego Zielonego Ładu. Obszerne raporty organizacji pozarządowych i konferencje o górnolotnych tytułach miały stworzyć wrażenie, że społeczeństwo ma wpływ na kształtowanie polityki. W rzeczywistości jedynymi, którzy realnie uczestniczyli w procesie decyzyjnym, byli radykalni działacze klimatyczni.
Źródło: geziningevaar.nl