
Edwin Benson | 22/05/2026
Wiele historycznych parafii w Stanach Zjednoczonych w ciągu około trzydziestu lat po Soborze Watykańskim II zrezygnowało z elementów architektonicznych, które stanowiły ich typowo katolicki znak rozpoznawczy. Wielu wiernych opłakiwało usuwanie, zasłanianie lub wręcz niszczenie ołtarzy głównych, malowideł ściennych, witraży i innych elementów świątyń. Inni cierpieli w milczeniu, patrząc, jak święte dzieła ufundowane ofiarnością ich przodków stopniowo blakną i popadają w ruinę pod wpływem czasu.
Na szczęście wygląda na to, że celowe akty wandalizmu ustały. W ostatnich latach wiele historycznych parafii przywróciło swoje budynki do dawnej świetności jako symbole wiary w świecie coraz bardziej pozbawionym piękna.
Zasłużone wyróżnienie
Niedawno organizacja Preservation Pennsylvania, uznana przez stan organizacja non-profit, przyznała swoją coroczną nagrodę Restoration Award bazylice Najświętszego Serca Jezusowego w pobliżu Hanover w stanie Pensylwania. Świątynia ta znana jest również pod historyczną nazwą - Kaplica Conewago.
Do niedawna była to
imponująca budowla, ale łuszcząca się farba i ślady upływającego czasu były
wyraźnie widoczne. Teraz, po renowacji tynków i malowideł ściennych, odzyskała
dawny blask.
Preservation Pennsylvania wspomniała o tej wspaniałej pracy w krótkim
oświadczeniu:
„Bazylika, będąca kamieniem milowym w amerykańskiej historii katolickiej, przeszła niezwykłą renowację mającą na celu odsłonięcie i konserwację XIX-wiecznego barokowego wnętrza, w tym największego odkrycia historycznej farby, z jakim kiedykolwiek zetknął się zespół konserwatorów. Prace przywróciły oryginalne malowidła dekoracyjne, rzeźby, elementy drewniane, marmurowe ołtarze i iluzjonistyczną sztukę - ożywiając duchową i artystyczną moc tej świętej przestrzeni”.
Kościół macierzysty diecezji Harrisburg
Parafia, która w 1962 roku otrzymała tytuł bazyliki mniejszej, posiada długą i bogatą historię. Została założona przez jezuitów w 1730 roku i służyła jako centrum działalności misyjnej zakonu w Pensylwanii oraz zachodniej części stanu Marylandu.
Obecny kościół - w chwili ukończenia największa katolicka świątynia w nowo powstałych Stanach Zjednoczonych - został ukończony w 1787 roku, choć przez kolejne lata był wielokrotnie rozbudowywany.
W 1937 roku, podczas obchodów 150-lecia konsekracji świątyni, biskup George L. Leech z Harrisburga podsumował jej znaczenie następującymi słowami:
„Conewago należy do całej Ameryki, a nie jedynie do jednej parafii czy diecezji, ponieważ było bramą, przez którą święci założyciele i gorliwi misjonarze nieśli światło prawdziwej wiary na wschód i zachód, ku pograniczom naszego kraju, wiele pokoleń przed powstaniem naszej umiłowanej ojczyzny”.
Barok na pograniczu
Pod względem stylu bazylika nosi ślady pracy wielu artystów.
Jej wygląd zewnętrzny jest dość surowy, zwłaszcza że budynek pierwotnie wzniesiono bez charakterystycznej wieży i iglicy, które dobudowano odpowiednio w 1851 i 1873 roku. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku wnętrza.
W latach czterdziestych XIX wieku jezuici sprowadzili malarza ściennego znanego dziś jedynie jako Gebhart z Filadelfii, który wcześniej ozdobił ich kościół Gesù w Filadelfii, aby pomalował sufity i ściany w stylu neobarokowym. Najwspanialszym dziełem Gebharta jest monumentalne przedstawienie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny na suficie świątyni.
Około 1850 roku wnętrze kościoła otrzymało obecny kształt. Oprócz budowy wieży jezuici dobudowali transept oraz absydę. Zlecili austriackiemu artyście Franzowi Stecherowi wykończenie nowych przestrzeni w stylu, który uzupełniałby dzieło pana Gebharta.
Powolny upadek
Dzieła Stechera nie pozostały jednak długo nienaruszone. Około 1887 roku abydę poważnie uszkodziła woda, a jej wnętrze zostało ponownie udekorowane przez filadelfijskich artystów, Lorenzo Scattaglię i Filippo Costagginiego. Pan Costaggini zasłynął przede wszystkim pracami wykonanymi w Kapitolu Stanów Zjednoczonych.
W 1901 roku malowane przez Stechera stacje Drogi Krzyżowej zastąpiono płaskorzeźbami. W tym samym roku jezuici przekazali opiekę nad kaplicą Conewago diecezji Harrisburg.
W XX wieku malowane dekoracje barokowe uległy naturalnemu zniszczeniu. Kiedy malowidła ścienne wymagały naprawy, oryginały zostały zamalowane przez mniej wykwalifikowanych rzemieślników. Zamiast przeznaczyć datki parafian na renowację „przestarzałych” paneli, niektóre z nich po prostu zamalowano.
Duch modernizmu
Te naturalne procesy zniszczenia były jednak niczym wobec prawdziwej katastrofy, jaka dotknęła wiele parafii pod wpływem tak zwanego „ducha Soboru Watykańskiego II”.
W 1978 roku Narodowa Konferencja Biskupów Katolickich opublikowała dokument Environment and Art in Catholic Worship, wyrażający nową wizję wystroju świątyń.
Nowe wytyczne odrzucały monumentalny charakter kościołów. Konferencja podkreślała, że ogólna skala „przestrzeni kultu” musi być „ludzka”. Balaski uznano za niepożądane. Wierni zgromadzeni na liturgii, coraz częściej określani nowym mianem „zgromadzenia” zamiast „wiernych”, mieli widzieć twarze siebie nawzajem, a przede wszystkim twarz kapłana. Za najważniejsze uznano pełne uczestnictwo w „doświadczeniu liturgicznym”.
W takim klimacie malowane i rzeźbione bogactwo tradycyjnego katolicyzmu nie miało szans przetrwać. Trend zmierzał w kierunku radykalnej prostoty. Uważano, że tradycyjne dekoracje rozpraszają uwagę wiernych. Proste drewniane stoły ustawiane pośród ławek zastępowały monumentalne, bogato rzeźbione ołtarze główne. Ozdobne wiktoriańskie witraże często wymieniano na znacznie prostsze projekty. Monumentalne obrazy, takie jak te w bazylice Najświętszego Serca w Conewago, należało w miarę możliwości zamalować, a w razie potrzeby świadomie ignorować.
Profesjonalna renowacja
W ten sposób znaczna część oryginalnych dzieł sztuki „zaginęła” już w latach sześćdziesiątych. Dopiero specjaliści z firmy Canning Liturgical Arts podjęli trud przywrócenia bazylice części jej dziewiętnastowiecznego splendoru.
Na łamach National Catholic Register jeden z konserwatorów, David Riccio z Canning, opisał przebieg prac:
„Zacząłem odsłaniać ogromne połacie farby, usuwając kolejne warstwy i odkryłem, że dziewiętnastowieczne dekoracje w wielu miejscach zachowały się całkowicie nienaruszone. To było niesamowite. Projekt ten przekształcił się z projektu replikacji w coś, co nazywamy projektem konserwacji lub renowacji, w ramach którego uratowaliśmy całą historyczną strukturę tych sufitów i ścian, a następnie ją naprawiliśmy. A to zazwyczaj się nie zdarza”.
Historyk sztuki Amy Marie Zucca, związana z Canning Liturgical Arts, trafnie podsumowała znaczenie całego przedsięwzięcia:
„W 2023 roku firma Canning Liturgical Arts odsłoniła i odrestaurowała wszystko to, co jezuiccy misjonarze pragnęli wznieść na tym wiejskim wzgórzu w Hanover: kościół macierzysty sam w sobie. ‘Kościół macierzysty misji w Pensylwanii’. ‘Kościół macierzysty diecezji Harrisburg’. ‘Kościół macierzysty Pensylwanii na zachód od rzeki Susquehanna’. W 2023 roku katolicy znów będą mogli spojrzeć na Conewago”.
Odnowione piękno
Wierni mogą dziś oglądać bazylikę niemal taką, jak opisywał ją John T. Reilly w swojej książce z 1885 roku Conewago: A Collection of Local Catholic History [Conewago: Zbiór lokalnych dziejów katolickich]:
„Otaczajcie ten stary kościół największą troską. Strzeżcie go najlepiej, jak potraficie… Traktujcie jego kamienie jak drogocenne klejnoty korony… Czyńcie to z czułością, czcią i wytrwale, a jeszcze wiele pokoleń będzie rodzić się i odchodzić w jego cieniu”.
Patrząc dziś na odnowiony blask Bazyliki Najświętszego Serca Jezusowego, można niemal uwierzyć, że nadejdzie dzień, w którym piękno tradycyjnego katolicyzmu zdoła obmyć część ran zadanych Kościołowi w burzliwych latach sześćdziesiątych.
Źródło: tfp.org