
Redakcja | 03/01/2026
W świecie, który coraz częściej rani Boga bluźnierstwem i obojętnością, Kościół na nowo przypomina o mocy Najświętszego Imienia Jezusa — Imienia, które zbawia. Styczniowe nabożeństwo prowadzi nas do zapomnianej, a dziś szczególnie potrzebnej modlitwy Złotej Strzały: cichego aktu miłości, który — jak objawił sam Chrystus — rani Jego Serce miłośnie i leczy rany zadane przez grzech.
Styczeń w Kościele katolickim jest miesiącem szczególnego nabożeństwa do Najświętszego Imienia Jezusa. To czas, by pogłębić miłość i zaufanie do Zbawiciela, który oddał życie za nasze grzechy. Imię Jezus oznacza „Bóg zbawia” i przypomina nam o Jego centralnej roli w naszym zbawieniu. Święty Paweł pisze w liście do Filipian:
„Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych” (Flp 2, 9-10).
W tym miesiącu starajmy się przepełniać serca miłością i zaufaniem do Jego nieskończonej dobroci, a Najświętsze Imię Jezusa wzywajmy z szacunkiem dla naszego zbawienia i dobra całego świata.
Siostra Maria de Saint-Pierre i objawienie
Siostra Maria od św. Piotra (w świecie Perrine Éluère,
1816–1848) była karmelitanką bosą w Tours we Francji. W klasztorze w Tours
otrzymała objawienie naszego Pana Jezusa Chrystusa dotyczące nabożeństwa do
Jego Świętego Imienia i Oblicza. W 1843 roku Pan Jezus podyktował jej modlitwę
zwaną „Złotą Strzałą”, mającą wynagradzać bluźnierstwa i wyrażać miłość
i uwielbienie dla Jego Boskiego Serca.
Modlitwa Złotej Strzały
Niech będzie na wieki chwalone, błogosławione, czczone, wielbione, najczcigodniejsze, najchwalebniejsze, niepojęte, niewymowne Imię Boże w niebie, na ziemi i w ochłaniach piekielnych, przez wszystkie stworzenia, które wyszły z rąk Boskich przez Najświętsze Serce Pana anszego Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie Ołtarza. Amen.
Nasz Pan Jezus Chrystus powiedział do niej:
„Niech Złota Strzała zrani moje Serce miłośnie i niech uleczy zatrute rany zadane przez bluźnierstwa i grzech”.
O piekle i czyśćcu
Siostra Maria była początkowo zaskoczona słowem
„piekło”, ponieważ zgodnie z nauką katolicką dusze w piekle są pozbawione
miłości Boga i nie mogą Go kochać. Otrzymała jednak boską inspirację, aby
zrozumieć, że cierpienie w piekle gloryfikuje Bożą sprawiedliwość, a czyściec w ścisłym sensie należy do tej samej dziedziny, co piekło.
Siostra Maria od św. Piotra pisze w swoich zapiskach:
„Ponieważ byłam nieco zdumiona, kiedy nasz Pan powiedział o piekle, był
On tak dobry, że dał mi do zrozumienia, iż doznaje tam chwały Jego
sprawiedliwość. Pragnę zauważyć, że miał tu na myśli nie tylko miejsce karania
niegodziwców, ale także czyściec, gdzie jest kochany i otaczany chwałą
przez dusze cierpiące. Słowo piekło odnosi się więc nie tylko do
miejsca, w którym uwięzieni są potępieńcy, ponieważ wiara uczy nas, że
Zbawiciel zstąpił do piekieł, czyli do Otchłani, w której aż do Jego przyjścia
przetrzymywane były dusze sprawiedliwych; i czyż nasza Święta Matka Kościół nie
prosi swojego Boskiego Oblubieńca, żeby wyrwał dusze jej dzieci z bram
piekielnych? A porta inferni erue, Domine, animas eorum (Officium
Defunctorum)”.
Przeczytaj także: Święte imię Jezus: modlitwa Tomasza à Kempis