Książę Liechtensteinu korzysta ze swego prawa weta przeciwko liberalizacji prawa aborcyjnego

Książę Liechtensteinu korzysta ze swego prawa weta przeciwko liberalizacji prawa aborcyjnego
TFP Student Action Europe | 13/07/2026

Następca tronu i sprawujący urząd Księcia Alois von Liechtenstein ogłosił, że skorzysta z prawa weta, aby zablokować liberalizację prawa aborcyjnego.

Ustawa aborcyjna w Liechtensteinie

Aborcja jest nielegalna w większości przypadków w tym w przeważającej mierze katolickim państwie. Obecne ustawodawstwo przewiduje jedynie kilka wyjątków. Aborcja jest dozwolona wyłącznie w przypadkach gwałtu, gdy życiu matki grozi niebezpieczeństwo lub gdy ciężarna kobieta ma mniej niż czternaście lat. We wszystkich pozostałych przypadkach aborcja w małym księstwie jest nielegalna, a jej przeprowadzenie grozi karą pozbawienia wolności do jednego roku dla osoby wykonującej zabieg.

Książę Alois po raz kolejny wytycza granicę


Od 2004 roku następca tronu Alois jest sprawującym urząd Księciem Liechtensteinu, po tym jak jego ojciec Hans-Adam II przekazał mu swoje obowiązki. W 2011 roku Książę Alois oświadczył, że w razie potrzeby skorzysta z prawa weta przeciwko wszelkiej liberalizacji prawa aborcyjnego. Referendum zostało następnie odrzucone przez 52,3 procent mieszkańców. Chociaż nie musiał użyć weta, sama zapowiedź możliwego weta wywołała reakcję. W 2012 roku działacze na rzecz praw do aborcji zaproponowali ograniczenie prawa weta. Jednak trzy czwarte ludności głosowało przeciwko temu. Teraz, czternaście lat później, na tapecie znajduje się kolejne referendum, które dąży do zalegalizowania aborcji do dwunastego tygodnia ciąży. Książę Alois po raz kolejny zapowiedział, że w razie potrzeby skorzysta ze swego prawa weta. Według księcia Aloisa „główna zasada prawna dotycząca ochrony życia” nie jest odpowiednio przestrzegana w przypadku żadnego ograniczenia czasowego.

Monarchowie stawiali opór także gdzie indziej


Liechtenstein nie jest jedynym krajem europejskim, w którym monarchia stanowi ostatnią twierdzę przeciwko progresywnej agendzie.

W 2025 roku Albert II, Książę Monako, odmówił podpisania ustawy przyjętej przez parlament, która liberalizowała prawo aborcyjne. Zgodnie z monakijską konstytucją każda ustawa wymaga podpisu monarchy. Bez zgody monarchy ustawa uchwalona przez parlament nie wchodzi w życie. W 1990 roku Baudouin, katolicki Król Belgii, odmówił zalegalizowania aborcji. W Belgii jednak zastosowano tymczasowe obejście konstytucji. Król został na jeden dzień uznany za „niezdolnego do sprawowania władzy”. W tym okresie ministrowie podpisali ustawę aborcyjną, po czym następnego dnia król został przywrócony. W Luksemburgu Wielki Książę zablokował w 2008 roku ustawę o eutanazji. Parlament następnie zmienił konstytucję, co oznacza, że monarcha nie był już zobowiązany do zatwierdzania ustaw, a jedynie mógł je ogłaszać.

Rola chrześcijańskiego monarchy


Monako i Liechtenstein są przykładami krajów, w których monarcha jest nadal postrzegany jako ostatnia linia obrony przed coraz większą liberalizacją ustawodawstwa aborcyjnego. Tutaj wyraźnie widać znaczenie tradycyjnego i pobożnego monarchy. Gdy duch czasów naciska na bardziej liberalne prawa aborcyjne, monarcha jest po to, by bronić tego, co słuszne, i trwać niezłomnie. „W tak fundamentalnych sprawach jak ochrona życia – stwierdził Książę Alois – głowa państwa musi zająć jasne stanowisko i ponieść odpowiedzialność – nawet jeśli jest to trudniejsza droga”. Dr Plinio Corrêa de Oliveira uważał zachowanie chrześcijańskiej cywilizacji za jeden z najwyższych obowiązków szlachty. Oznacza to nie tylko pielęgnowanie Tradycji, lecz także, w decydujących momentach, obronę chrześcijańskiego porządku przed błędem i moralnym upadkiem. Działania Księcia Aloisa stanowią współczesny przykład tego podejścia.

Źródło: tfpstudentactioneurope.org