Rafał Topolski | 14/09/2026
Warszawa, 13 września 2026 r. – W niedzielny wieczór, pod figurą Matki Bożej Passawskiej przy ul. Krakowskie Przedmieście 64, odbył się publiczny Różaniec o odnowę moralną Narodu Polskiego.
Publiczna modlitwa zbiegła się ze 109. rocznicą piątego objawienia fatimskiego. 13 września 1917 roku Matka Boża wezwała: „Kontynuujcie odmawianie Różańca, aby uprosić koniec wojny”. Zapowiedziała też, że w październiku Święta Rodzina przyjdzie pobłogosławić świat. Orędzie pozostaje proste: módlcie się, czyńcie zadośćuczynienie, nie obrażajcie już więcej Boga.
Publiczny grzech wymaga publicznego zadośćuczynienia. Gdy grzech jest ukazywany na ulicach, w prawie i w kulturze jako rzecz zwyczajna, wynagrodzenie nie może pozostać wyłącznie prywatne. Na wezwanie z Fatimy wierni odpowiedzieli tak, jak uczy Maryja: Różańcem i modlitwą do Niepokalanego Serca.
Różaniec w sercu Warszawy
Modlitwa rozpoczęła się o godzinie 17:00. Rozważania różańcowe prowadzono wokół Wiktorii wiedeńskiej. Miejsce nabożeństwa samo o tym przypomina: figura Matki Bożej Passawskiej została wzniesiona w 1683 roku również na pamiątkę zwycięstwa króla Jana III Sobieskiego pod Wiedniem. Wierni powierzali Polsce tę samą Królową, której wstawiennictwu Naród zawdzięczał wówczas ocalenie chrześcijańskiej Europy.
W 1683 roku turecka armia parła naprzód w Europie, brutalnie grabiąc zajęte tereny. By powstrzymać ten najazd, papież Innocenty XI wyznaczył Marco d’Aviano na nuncjusza apostolskiego i papieskiego legata w Wiedniu z misją zjednoczenia Świętej Ligii, złożonej z Austrii, Polski, Wenecji i Państwa Kościelnego. Trzeba było podnieść morale podupadłych na duchu obrońców Wiednia. Udało się to dzięki pełnym żaru kazaniom przyszłego błogosławionego.
Sam Sobieski na sejmie pytał: „Jeżeli Wiedeń zginie, kto ubezpieczy Warszawę?” Mówił dalej: „Lepiej wojować w cudzej ziemi, o cudzym chlebie i w asyście wszystkich sił cesarstwa (…) aniżeli samemu się bronić o swym chlebie i kiedy nas jeszcze przyjaciele i sąsiedzi odstąpią”. Dla wielkiego wezyra Kary Mustafy – „tyrana i gwałciciela, człowieka bez czci i wiary” – Wiedeń miał być tylko jednym z przystanków w drodze do Rzymu. Mówiono o nim, że „nie zazna spokoju, dopóki bazyliki św. Piotra w Rzymie nie przerobi na stajnie sułtańskie”.
Czasem pojawia się argument, że Polacy uratowali Austrię, a potem Austria odpłaciła się nam sto lat później rozbiorami. Tymczasem Pan Jezus, kiedy objawiał się Służebnicy Bożej Wandzie Malczewskiej, XIX-wiecznej mistyczce, powiedział, że rozbiory Polski były karą za hołd pruski – za to, że za panowania Zygmunta Starego Polska przyjęła jako swego lennika władcę pierwszego państwa protestanckiego na świecie, Albrechta Hohenzollerna z Prus.
Po wiktorii wiedeńskiej znaleziono w obozie wroga liczne skarby, w tym setki worków z ziarnami kawy. Początkowo mało kto chciał ją pić ze względu na odpychający, gorzki smak. Błogosławiony Marco d’Aviano udoskonalił napój, dodając do niego spienionego mleka. Napój szybko rozprzestrzenił się pod nazwą „Capuchino”, aby uhonorować zakon, do którego należał kaznodzieja. Brązowy kolor napoju przypomina tradycyjny habit kapucynów.
Od 343 lat ludzie cieszą się cappuccino. Nawet w bezbożnej kulturze wiele kawiarni zbija fortunę na produkcie stworzonym przez błogosławionego mnicha-wojownika, który pomógł przegonić islamską inwazję z Europy. To powinno skłaniać do myślenia: jeśli społeczeństwo jeszcze raz przyjmie chrześcijański porządek, do jak wielu jeszcze rzeczy Bóg zainspiruje ludzi, by dać nam kolejny przedsmak nieba już tu, na ziemi?
Śpiew i trąbki
Modlitwie towarzyszył śpiew i dźwięk trąbek. Wolontariusze grali na trąbkach, a zebrani odśpiewali cztery zwrotki pieśni „My chcemy Boga”, a także „Króluj nam Chryste” oraz „Com Bogu przy chrzcie przyrzekł raz” – pieśń, która często towarzyszy sakramentowi chrztu świętego. Rozbrzmiał też Apel Warszawski „Nad wrogiem daj nam zwycięstwo”, śpiewany na zakończenie dnia u Ojców Jezuitów w sanktuarium Matki Bożej Łaskawej, obok katedry warszawskiej.
Na Krakowskim Przedmieściu
W przygotowaniu i przebiegu nabożeństwa uczestniczyło ośmiu wolontariuszy. Zebraliśmy na karawanę antyaborcyjną od zebranych darowizny.
Krakowskie Przedmieście było ruchliwe jak zwykle w niedzielne popołudnie. Ludzie przechodzili obok figury Matki Bożej; niektórzy zatrzymywali się choć na jedną dziesiątkę różańca, inni po prostu przystawali, robili zdjęcia. Publiczna modlitwa stała się znakiem – widocznym wezwaniem do nawrócenia.
„Bogurodzica” na zakończenie
Nabożeństwo zakończyło wspólne odśpiewanie „Bogurodzicy”. Najstarszy polski hymn maryjny rozległ się nad Krakowskim Przedmieściem jako akt wiary i zawierzenia Narodu Matce Bożej.
„Różaniec jest najskuteczniejszą bronią do zniszczenia grzechu i herezji” – pisał św. Ludwik Maria Grignion de Montfort. W tę niedzielę to wezwanie wybrzmiało ponownie w centrum Warszawy.
Kolejny publiczny Różaniec
Kolejny Różaniec o odnowę moralną Narodu Polskiego odbędzie się 11 października 2026 r. (niedziela) o godz. 17:00 pod figurą Matki Bożej Passawskiej przy ul. Krakowskie Przedmieście 64 w Warszawie.
Już teraz zaznacz w swoim kalendarzu tę datę. Zaproś rodzinę, przyjaciół i znajomych. Niech nasza wspólna modlitwa wybrzmi na ulicach Warszawy.
Niech Niepokalane Serce Maryi zatriumfuje!