TFP | 21/09/2026
„Bóg stworzył mnie, abym Go znał, miłował i służył Mu na tym świecie, a potem był z Nim szczęśliwy w niebie”. Tak dziecko poprawnie odpowiada na pytanie katechizmu: „Po co Bóg stworzył człowieka?”
Zgodnie z tą podstawową prawdą katolickie wychowanie tradycyjnie oznaczało kształtowanie całej osobowości dziecka w taki sposób, aby przygotować je do praktykowania cnót. Dzięki temu wychowanie formowało dzieci posiadające sumienie i zdolność rozeznawania dobra i zła – zupełnie inaczej niż ma to miejsce w przypadku tak licznych dzisiaj dzieci zmagających się z poważnymi problemami wychowawczymi i moralnymi.
Współczesne szkoły w dużej mierze straciły z oczu – albo całkowicie ignorują – prawdziwy cel wychowania. Spójrzmy więc wstecz, ku czasom, gdy święci wychowywali dzieci, prowadząc je ścieżką cnoty.
Poniżej przytaczamy wybrane fragmenty wskazań dotyczących wychowania, sformułowanych w ubiegłym stuleciu przez św. Jana Bosko. Te zapomniane prawdy są dziś równie aktualne jak wówczas.
O muzyce
„Każdy ośrodek wychowawczy pozbawiony muzyki jest jak ciało pozbawione duszy. Muzyka wychowuje, uspokaja i uszlachetnia; jest niezwykle skutecznym środkiem wpajania dyscypliny i kształtowania moralności”.
O umiłowaniu piękna
„Nauczyciel powinien również pomagać swoim wychowankom w rozwijaniu i doskonaleniu wrażliwości na piękno. Jest to naturalna zdolność człowieka, lecz należy ją rozwijać i kształtować. Wszystkie dzieci posiadają zdolność dostrzegania i doceniania piękna przyrody, sztuki i religii.
Pamiętam, że kiedy byłem chłopcem, moja matka uczyła mnie spoglądać w górę, patrzeć na niebo i dostrzegać cuda otaczającego nas świata. W spokojne, rozgwieżdżone noce wychodziła ze mną na zewnątrz, pokazywała mi niebo i mówiła: «To Bóg stworzył świat i umieścił na niebie tak wiele pięknych gwiazd. Skoro firmament nieba jest tak piękny, jakże piękny musi być raj!»
Kiedy zaś nadchodziła wiosna i cała okolica pokrywała się bogactwem kwiatów, wołała: «Ileż pięknych rzeczy Pan stworzył dla nas!»
A gdy gromadziły się chmury, niebo ciemniało, a grzmoty rozlegały się wokół, mówiła: «Jak potężny jest Pan! Któż może Mu się oprzeć? Dlatego nie popełniajmy grzechów».
Zimą, kiedy wszystko pokrywało się śniegiem i lodem, a my gromadziliśmy się wokół ognia, ona, nawet pośród naszego ubóstwa, mówiła: «Jakże wdzięczni powinniśmy być Panu, który zapewnił nam wszystko, czego potrzebujemy! Bóg jest prawdziwie naszym Ojcem: Ojcze nasz, któryś jest w niebie…»”
O formacji intelektualnej
„Kultywowanie wyłącznie intelektu, z pominięciem wszystkich pozostałych zdolności ludzkich, prowadzi do zniekształcenia człowieka.
Formacja intelektualna obejmuje szereg zasad, praktycznych działań i odpowiednio dobranych środków, które mają zapewnić młodemu człowiekowi wiedzę z zakresu literatury i nauk – wiedzę niezbędną i pomocną w życiu. Szkoła nie powinna jednak przypisywać sobie prawa do zastąpienia rodziny, a tym bardziej Kościoła. Szkoła powinna nauczać w odniesieniu do życia”.
O formacji moralnej
„Wszyscy albo niemal wszyscy wychowawcy uważają rozwój intelektualny za swoje główne zadanie wobec dziecka.
Takie podejście świadczy jednak o braku roztropności, ponieważ wychowawcy ci nie rozumieją – albo zbyt łatwo tracą z oczu – naturę człowieka i wzajemną zależność jego władz. Cały swój wysiłek kierują na rozwój władz poznawczych i uczuć, które błędnie i tragicznie utożsamiają ze zdolnością do miłości.
Postępując w ten sposób, całkowicie pomijają oni najważniejszy zmysł – wolę – która jest jedynym źródłem prawdziwej i czystej miłości, a wrażliwość jest jedynie jej zewnętrznym przejawem.
Jakie jest obowiązek chrześcijańskiego wychowawcy? Zgodnie z duchem Jezusa Chrystusa i praktyką Jego prawa moralnego matka, ojciec czy nauczyciel powinni unikać wypaczonego wychowania dzieci powierzonych ich opiece przez Opatrzność. Ich bezpośrednim celem powinno być prowadzenie dziecka drogą świętości, której drogowskazami są wyrzeczenie i hojność.
Aby przekazać ducha ofiary, wychowawca powinien przede wszystkim kierować swoich wychowanków ku rozwijaniu rozumu i woli, nie zaniedbując przy tym żadnej z pozostałych zdolności”.
O formacji społecznej
„Zabawy są również ważnym elementem życia społecznego, którego nie należy lekceważyć. Z tego powodu przywiązujemy do nich wielką wagę. Zabawa uczy dziecko panowania nad sobą oraz tego, by nie krzywdzić ani nie dokuczać swoim towarzyszom; rozwija wrażliwość społeczną; kształtuje nawyki uprzejmości, życzliwości i dobrych manier; pobudza do praktykowania sprawiedliwości i lojalności – cnót niezbędnych nie tylko podczas zabawy, lecz we wszystkich formach życia społecznego”.
O wychowaniu religijnym
„Wychowanie powinno rozwijać w młodych ludziach umiłowanie dobra i nienawiść do zła. Wychowawca ma obowiązek rozumieć, że jest to konsekwencja zgodności lub niezgodności człowieka z wolą Bożą.
Jednym z błędów czy wad współczesnej pedagogiki jest sprowadzanie religii do czystego sentymentu. Z tego powodu unika ona mówienia dzieciom o prawdach wiecznych, a nawet samego ich wymieniania: o śmierci, sądzie Bożym, a tym bardziej o piekle”.
Na podstawie: Biografia y Escritos de San Juan Bosco, B.A.C., Madryt, 1955.
Źródło: tfp.org