Kara więzienia dla brazylijskich rodziców uczących dzieci w domu: „Dzieci dostają za mało genderu”

Kara więzienia dla brazylijskich rodziców uczących dzieci w domu: „Dzieci dostają za mało genderu”
Guus Hermans | 27/07/2026

Na całym świecie edukacja domowa zyskuje na popularności – ku wielkiej irytacji lewicy, która postrzega szkołę publiczną przede wszystkim jako narzędzie „wyzwalania” dzieci spod wpływu konserwatywnych przekonań ich rodziców.

Rzekome „zaniedbanie intelektualne” wobec wybitnie uzdolnionych dzieci


W Brazylii toczy się obecnie proces sądowy dotyczący edukacji domowej. Rodzice, Audato i Ieda Denardi, zostali skazani przez sąd na 50 dni więzienia za samodzielne nauczanie swoich dwóch córek, w wieku 11 i 15 lat. Zarzut brzmi: „zaniedbanie intelektualne”. To absurd, bo dziewczynki biegle mówią kilkoma językami i świetnie grają na fortepianie. Rodzina przypomina holenderską arystokratyczną rodzinę Van Foreest, w której sześcioro dzieci również otrzymało edukację domową – dwoje z nich zdobyło tytuł mistrza Holandii w szachach.

„Brak genderu”

Brazylijski sąd uzasadnia zarzut „zaniedbania intelektualnego”, powołując się na brak „edukacji genderowej i seksualnej” w domowym nauczaniu dziewczynek. Zdaniem sądu brakuje im też „różnorodności”. Sędzia twierdzi, że rodzice wykorzystują córki jako „pionki w ideologicznej walce”. Najwyraźniej w brazylijskim wymiarze sprawiedliwości nieznane jest powiedzenie „przyganiał kocioł garnkowi”.

Edukacja domowa w prawnej szarej strefie


Brazylijska edukacja domowa znajduje się w prawnej szarej strefie. Była nielegalna, dopóki Sąd Najwyższy nie zezwolił na nią w 2019 roku. Brazylijska Izba Deputowanych przyjęła w 2022 roku regulację prawną, ale Senat dotąd jej nie przegłosował. Ten niejasny status sprawia, że 70 tysięcy rodzin edukujących dzieci w domu w [Brazylii] żyje w permanentnej niepewności.


Holenderski sąd również zwraca się przeciwko edukacji domowej


Różnica polega na tym, że w Holandii prawo jednoznacznie daje możliwość zwolnienia dziecka z obowiązku szkolnego, po czym rodzice mogą prowadzić nauczanie domowe. Ale podobnie jak w Brazylii, także tutaj sędziowie są ideologicznie niechętni edukacji domowej. Holenderski Sąd Najwyższy posuwa się nawet do tego, że nakazuje wysyłanie dzieci uczących się w domu do szkoły publicznej, rzekomo „neutralnej” światopoglądowo. Można się zastanawiać, czy taki wyrok nie powstał raczej w gabinecie partyjnym D66 niż na sali sądowej.

Reakcja matki

„Jako matka nie potrafię wyobrazić sobie bardziej dyktatorskiego reżimu niż taki, który chce mnie zamknąć w więzieniu za to, że skorzystałam z prawa do samodzielnego kierowania wykształceniem i wychowaniem moich córek” – mówi Ieda Denardi. „Mój mąż i ja mamy nadzieję, że sąd uzna nasze prawo do wyboru najlepszego wykształcenia dla naszych dzieci i unieważni tę niesprawiedliwą decyzję”.

Sędzia wyższej instancji krytyczny wobec edukacji genderowej

Państwo Denardi odwołują się od wyroku. Na decyzję sądu wyższej instancji będą czekać na wolności. Znawcy tematu dostrzegają optymistyczne sygnały – w zeszłym roku jeden z sędziów Sądu Najwyższego skrytykował narzucanie tematyki seksualnej, „gdy adresatem są dzieci. Sędzia Kassio Nunes Marques zauważył, że „poddawanie dzieci pewnym dyskusjom i kontrowersjom może okazać się formą opresji”.

Źródło: geziningevaar.nl