[Każdy, kto w Kanadzie będzie odczytywał fragmenty Biblii dotyczące aktów homoseksualnych, może odtąd zostać ukarany]
Gary Isbell | 09/07/2026
Kanadyjski parlament właśnie przyjął projekt ustawy, który uznaje cytowanie niektórych fragmentów Pisma Świętego za przestępstwo. Projekt ustawy C-9 penalizuje cytowanie Biblii - w szczególności fragmentów dotyczących homoseksualizmu. Wszystko to odbywa się pod pretekstem „zwalczania nienawiści”, cokolwiek by to miało oznaczać.
Cytaty biblijne stały się ryzykowne
W Kanadzie cytowanie tekstów krytykujących niemoralne zachowania wiąże się z ryzykiem prawnym. Teksty takie jak:
Księga Rodzaju 19, 1–11,
List do Rzymian 1, 26–27
Księga Kapłańska 18, 22
niosą obecnie ze sobą ryzyko. Do aresztowania wystarczy, że ktoś podczas przemówienia lub debaty „poczuje się zagrożony” lub „niekomfortowo”. Tak, nawet jeśli te słowa zostały napisane przez apostołów naszego Pana Jezusa Chrystusa.
Koniec wyjątku dotyczącego „dobrej wiary”
Przyjmując ustawę o zwalczaniu nienawiści, kanadyjski parlament zniósł tradycyjny wyjątek „dobrej wiary”. Przez dziesięciolecia ta kluczowa klauzula chroniła osoby przed ściganiem, gdy w dobrej wierze wyrażały swoje opinie w sprawach religijnych lub cytowały teksty święte. Ta prawna ochrona przestała teraz obowiązywać.
Sprzeciw konserwatystów nie przyniósł skutku
Mimo zdecydowanych prób konserwatywnych parlamentarzystów, aby zablokować projekt ustawy, większość socjalistycznych parlamentarzystów głosowała za jego kontynuacją. Po zatwierdzeniu poprawek Senatu projekt ustawy C-9 znosi od dawna istniejącą ochronę prawa Kanadyjczyków do wyrażania przekonań religijnych.
Stawianie uczuć ponad faktami
Całkowicie słuszne jest karanie tych, którzy fizycznie blokują dostęp do miejsc kultu lub grożą spowodowaniem obrażeń ciała. Projekt ustawy C-9 jednak tego nie robi. Zamiast tego drastycznie rozszerza prawną definicję „nienawiści”, tak że obejmuje ona niemal wszystko. Eksperci od prawa konstytucyjnego skrytykowali to ustawodawstwo i ostrzegają, że daje ono policji uprawnienia do ścigania osób, które jedynie „ranią czyjeś uczucia”.
Oznaka słabości
Otwarta, ożywiona debata na temat kwestii religijnych, moralności i wyborów dotyczących stylu życia jest obecnie bezpośrednio zagrożona. Tłumienie debaty jest oznaką wielkiej słabości, ponieważ zwykle dzieje się tak, gdy nie ma logicznych argumentów. Ponieważ parlament celowo pozostawił definicję przestępstwa z nienawiści niebezpiecznie niejasną, zakres ustawy sięga tak daleko, jak tylko zechce oskarżyciel. Rząd ma teraz wygodne narzędzie do karania stanowisk, które mu się nie podobają, na podstawie słabych zarzutów.
Brak efektu w walce z ekstremizmem
Co więcej, ta nadmierna reakcja legislacyjna w żaden sposób nie przyczynia się do powstrzymania rzeczywistych działań ekstremistycznych. Zamiast tego usuwa się istotne zabezpieczenia przed politycznie motywowanymi oskarżeniami i zagrożone są konstytucyjne ograniczenia dotyczące legalnego, chronionego protestu.
Poprzednia definicja
Nawet jeśli uznaje się potrzebę wprowadzenia ustaw przeciwko wypowiedziom podżegającym do nienawiści, artykuły 318 i 319 Kanadyjskiego Kodeksu Karnego już zakazują nawoływania do ludobójstwa i celowego podżegania do nienawiści. Sąd Najwyższy Kanady zdefiniował wcześniej „nienawiść” jako emocję o intensywnym i skrajnym charakterze.
Niższy próg wszczęcia postępowania karnego
Projekt ustawy C-9 obniża ten próg. Proponuje słabą definicję nienawiści jako emocji, która jedynie „towarzyszy” odrazie lub zniesławieniu, co całkowicie znosi wymóg Sądu Najwyższego, aby wypowiedź była „intensywna i skrajna”. Zamiast tego staje się ona subiektywną interpretacją cudzych uczuć.
Mniejsza wolność słowa dla wierzących
Początkowo kanadyjski rząd nie planował zniesienia wyjątku religijnego. Jednak negocjacje polityczne z lewicowo-liberalnym Bloc Québécois zmusiły parlament do szybkiego zniesienia tego wyjątku. Jak słusznie ostrzegano w artykule wstępnym opublikowanym w National Post, całkowita ochrona wolności słowa, z której niegdyś korzystali ludzie wyznający jakąkolwiek wiarę, przestała istnieć.
Zamów za darmo: „Teoria gender: różnorodność czy totalitaryzm XXI wieku?”
(Artykuł kontynuowany jest pod tym komunikatem)
Czym naprawdę jest gender? Skąd wzięła się ta niebezpieczna moda, która podważa Boży plan wobec człowieka, rodziny i stworzenia? Jak bronić wiary, rozumu i naturalnego porządku przed tą Rewolucją, która niszczy duszę współczesnego świata?
W tej książce znajdziesz jasną, katolicką odpowiedź. Dowiesz się, dlaczego gender to nie „różnorodność”, lecz ideologiczny zamach na prawdę o człowieku stworzonym na obraz i podobieństwo Boga – mężczyźnie i kobiecie.
Zamów za darmo i uzbrój się w wiedzę, by bronić świętości małżeństwa, rodziny i niewinności dzieci przed kłamstwem współczesnego totalitaryzmu.

Ogólnoświatowa tendencja do represji
Kanada nie jest jedynym krajem, w którym dochodzi do takiego antychrześcijańskiego szantażu legislacyjnego. Była fińska minister spraw wewnętrznych, Päivi Räsänen, została postawiona przed sądem na podstawie przepisów dotyczących „zbrodni wojennych” za to, że zacytowała Nowy Testament, krytykując udział swojego kościoła w wydarzeniach Pride. Podobnie prokuratorzy w Hiszpanii wszczęli śledztwo w sprawie wypowiedzi katolickiego biskupa na temat ludzkiej seksualności, które były zgodne z tradycyjnym nauczaniem Kościoła.
Droga naprzód dla wierzących
Pod pretekstem walki z nienawiścią projekt ustawy C-9 otwiera drzwi do kryminalizacji pokojowych religijnych wypowiedzi, w zależności od kaprysów oskarżycieli. Prawdziwym celem tej nienawiści są jednak chrześcijanie. Takie przepisy karne niszczą społeczeństwo, zachęcając do grzechu i tłumiąc Prawdę. Dają one rządom wygodną broń do uciszania odmiennych poglądów i marginalizowania tych, którzy pozostają wierni tradycyjnej nauce katolickiej.
Źródło: tfpstudentactioneurope.org