
Michał Rogalski | 28/04/2026
Plac Zbawiciela, jedno z najbardziej ikonicznych i duchowo znaczących miejsc na mapie Warszawy, znów staje się areną światopoglądowej konfrontacji. Decyzja władz miasta o postawieniu instalacji „Łuk LGBT+” – za niebagatelną kwotę 700 tysięcy złotych – budzi uzasadniony opór mieszkańców. Czy w imię budżetu obywatelskiego można deptać historyczne dziedzictwo stolicy i uczucia religijne warszawiaków?
Duchowe serce Warszawy pod ideologicznym oblężeniem
Kościół Najświętszego Zbawiciela to nie tylko perła architektury sakralnej, ale przede wszystkim filar narodowego trwania. To tutaj w 1920 roku, w obliczu bolszewickiego zagrożenia, gen. Józef Haller wraz z wiernymi modlił się o ocalenie kraju przed ateistyczną nawałnicą. Historia zatoczyła koło: dawniej komunistyczni urbaniści próbowali zasłonić świątynię monumentalną architekturą MDM-u, dziś tę samą rolę ma pełnić agresywna symbolika ruchu LGBT.
Ustawienie „Łuku LGBT+” w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca kultu katolickiej Wiary jest przez wielu postrzegane jako celowa prowokacja. Plac Zbawiciela, jak sama nazwa wskazuje, jest poświęcony Chrystusowi, a nie promocji sodomskiej ideologii, która stoi w jawnej sprzeczności z zasadami chrześcijańskimi, od wieków definiującymi polskie społeczeństwo.
Głos tysięcy zlekceważony przez Ratusz
Projekt nowej instalacji przeszedł w ramach budżetu obywatelskiego głosami zaledwie 6 811 osób. Mimo tak niewielkiego poparcia w skali całej Warszawy, prezydent Rafał Trzaskowski zdecydował o realizacji projektu, który uderza w religijny charakter tego miejsca.
Co więcej, „Łuk LGBT+” to tylko początek. Plan przewiduje, że w czerwcu tęczowe flagi zawisną w każdej dzielnicy Warszawy. Oznacza to systematyczne zawłaszczanie przestrzeni publicznej przez jeden, konkretny nurt ideologiczny za pieniądze wszystkich podatników – bez względu na ich przekonania.
700 tysięcy złotych na „niepalną” prowokację
Szczególne kontrowersje budzą koszty i techniczne aspekty projektu. Nowa konstrukcja ma kosztować 700 tysięcy złotych. Nauczone doświadczeniem z lat 2012–2015, kiedy poprzednia tęcza płonęła siedmiokrotnie, władze miasta planują użyć materiałów „jak najmniej palnych”.
Spór o przestrzeń publiczną w Warszawie nie jest jedynie kwestią estetyki, budżetu czy lokalnych decyzji administracyjnych. Dotyka on znacznie głębszej rzeczywistości: pytania o to, czy Polska pozostanie wierna swoim chrześcijańskim korzeniom, czy też będzie konsekwentnie wypierana z nich przez coraz bardziej agresywną rewolucję kulturową.
Czas na Twój głos – podpisz petycję!
Nie możemy pozostać obojętni, gdy historyczne i sakralne oblicze Warszawy jest zmieniane wbrew woli mieszkańców. Zachęcamy do podpisania apelu do Prezydenta Rafała Trzaskowskiego o wstrzymanie tej inwestycji.
W petycji domagamy się:
Twój podpis ma znaczenie! Pokażmy, że Plac Zbawiciela to nie miejsce na ideologiczne eksperymenty, ale przestrzeń należąca do wszystkich warszawiaków szanujących Tradycję i Wiarę.
TUTAJ PODPISZ PETYCJĘ PRZECIWKO INSTALACJI „ŁUK LGBT+”