Stefan Martens | 20/03/2026
Hugo Bos pełni funkcję sekretarza i dyrektora generalnego Fundacji Civitas Christiana, naszej siostrzanej organizacji z Holandii. Często pojawia się w mediach jako lider kampanii i komentator bieżących wydarzeń.
Urodzony w Emmeloord w prowincji Flevoland, Hugo Bos ukończył studia z zakresu fizjoterapii. Przez wiele lat pracował jako ergonomista w sektorze prywatnym, zarówno w Holandii, jak i za granicą. Był również przewodniczącym Holenderskiego Stowarzyszenia Ergonomii.
„Moje powołanie rozpoczęło się w 2013 roku” – opowiada Hugo Bos. Po nawróceniu się na katolicyzm szukał sposobu, by przełożyć swoją wiarę na konkretne działania. „Moim głównym motywem była chęć aktywnego działania na rzecz ochrony życia” – kontynuuje Bos. Pochodzi z dużej rodziny, w której ceniono i pielęgnowano miłość do życia. Jego matka była „bardzo porządną kobietą”, ale kiedy uchwalono ustawę o aborcji, zaczęła demonstracje w Hadze.
Tradycja, Rodzina i Własność prywatna
Ostatecznie w 2014 roku Hugo Bos podjął inicjatywę utworzenia Fundacji Civitas Christiana, zaniepokojony atakami na cywilizację chrześcijańską w Holandii. Bos jest sekretarzem i dyrektorem generalnym fundacji. Ponadto jest członkiem organizacji Tradycja, Rodzina, Własność (TFP). Ruch ten sprzeciwia się aborcji, ale w ramach szerszej obrony cywilizacji chrześcijańskiej. „Jeśli spojrzeć na rewolucję seksualną, która głosi wolną miłość, to logicznym następstwem jest chęć przerywania ciąż, które z niej wynikają”.
Wzruszające spotkanie z byłym satanistą
Hugo Bos opowiada o spotkaniu w Stanach Zjednoczonych, które wywarło na nim głębokie wrażenie w kontekście działalności pro-life. Spotkał tam Zachary’ego Kinga, nawróconego byłego arcykapłana satanistycznego, który w tej roli przeprowadzał rytualne aborcje. King uświadomił Bosowi, że satanistom zależy na zniszczeniu tego, co najbardziej niewinne – nienarodzonego dziecka. Bos pragnie z całych sił chronić tę niewinność.
Wyjdźmy na ulice przeciwko aborcji
Bos opowiada o akcjach ulicznych przeciwko aborcji, które odbywały się od poniedziałku 9 do soboty 14 marca w Holandii i Belgii. „Nasze kampanie prowadzimy głównie przy uniwersytetach” – mówi Bos. Na niektórych kampusach wraz ze swoimi wolontariuszami prowadził już wielokrotnie akcje uliczne. Często rozmawia wtedy ze studentami, którzy poprzednim razem krzyczeli, ale teraz podzielają przekonania ruchu pro-life.
„Argument religijny jest
najsilniejszy”
Podczas demonstracji
wolontariusze wyraźnie odwołują się do sumienia. „Można powiedzieć, że aborcja
jest sprzeczna z prawami człowieka i że to smutne dla tych nienarodzonych
dzieci” – mówi Bos. To są „ważne argumenty”, ale „największym problemem jest
to, że jest to grzech, obraza Boga, który jest Stwórcą wszelkiego życia
nienarodzonego. To jest sedno tego, dlaczego z tym walczymy”. Podczas gdy
zwolennicy ochrony życia mają czasem skłonność do posługiwania się głównie
argumentami świeckimi, z doświadczenia Bosa wynika, że w kampaniach ulicznych
najsilniej oddziałują argumenty religijne. „Niewiara ludzi jest jednak bardziej
powierzchowna, niż się wydaje”.
Dwóch wolontariuszy kampanii w szpitalu
Wychodzenie na ulice w obronie nienarodzonych dzieci wywołuje u niektórych osób sprzeciw, a nawet
agresję. „Zauważamy, że wywołuje to gwałtowne reakcje” – mówi Bos, odnosząc się
do akcji ulicznej w Koblencji (Niemcy). Podczas tej demonstracji, w której uczestniczyli
holenderscy wolontariusze, obrońcy życia znaleźli się w szpitalu. „Przez wiele
dni odczuwali dolegliwości. Jeden z nich doznał wstrząsu mózgu i stłuczenia
dłoni, a drugi odniósł uraz szczęki”.
„Przemoc wobec nienarodzonego
dziecka jest o wiele gorsza”
Bos przedstawia te ataki w szerszej perspektywie. „Wobec nas stosuje się przemoc, ale o ileż gorsza jest
przemoc wobec nienarodzonych dzieci? My potrafimy się bronić, potrafimy się
postawić, ale nienarodzone dziecko nie ma żadnych szans w starciu z kleszczami
aborcjonisty”.
Dajmy widoczność nienarodzonym
dzieciom – udostępnij ten artykuł!
Główne media ignorują ruch
pro-life, choć liczba jego zwolenników rośnie z roku na rok. Dlatego udostępnij
ten artykuł rodzinie i znajomym, aby więcej naszych Rodaków przekonało się, że
nie są osamotnieni w swoim pragnieniu ochrony nienarodzonych dzieci.
Źródło: stirezo.nl
