Michał Rogalski | 08/10/2026
Amerykański Charlotte Lozier Institute przedstawił nowe badanie dotyczące doświadczeń kobiet związanych ze stosowaniem tabletek aborcyjnych. W Stanach Zjednoczonych działa kilka organizacji, które oferują wysyłanie zestawów tabletek aborcyjnych pocztą. W wielu przypadkach do ich uzyskania wystarczy wypełnienie formularza internetowego.
Problem ten nie dotyczy jednak wyłącznie Stanów Zjednoczonych. W ostatnim czasie podobne rozwiązania pojawiły się również w Polsce i Holandii, gdzie dostęp do tabletek aborcyjnych jest coraz bardziej ułatwiany za pośrednictwem internetu i nowych form dystrybucji.
„Abortomat” pod Sejmem
29 września 2026 roku przy ul. Wiejskiej 9 w Warszawie, niemal naprzeciwko Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej, zaprezentowano urządzenie nazwane „Abortomatem”. Zostało ono uruchomione przez Women Help Women we współpracy z Aborcyjnym Dream Teamem. Urządzenie ma 22 skrytki, w których umieszczane są pakiety zawierające preparaty stosowane do aborcji farmakologicznej.
System działa podobnie do automatu paczkowego. Po internetowej konsultacji osoba zainteresowana otrzymuje kod, za pomocą którego może otworzyć odpowiednią skrytkę i odebrać przygotowany pakiet. Organizatorzy przedstawiają to rozwiązanie jako sposób na szybkie uzyskanie dostępu do tabletek bez konieczności oczekiwania na przesyłkę pocztową.
Twórcy urządzenia otwarcie przedstawiają je również jako sposób na obejście istniejących ograniczeń prawnych. W wypowiedziach dotyczących przedsięwzięcia pojawiało się określenie „hak” na prawo, a w materiałach Aborcyjnego Dream Teamu mowa jest o „hakowaniu Kodeksu karnego”. Sprawą zainteresowały się także światowe media, między innymi BBC i „The Guardian”.
Poważne pytania prawne
W Polsce art. 152 § 2 Kodeksu karnego przewiduje karę pozbawienia wolności do lat trzech dla osoby, która udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy albo ją do tego nakłania.
Jak więc sprawa wygląda z odpowiedzialnością konkretnych osób związanych z „Abortomatem”? Kto pozyskuje preparaty, kto umieszcza je w skrytkach, kto organizuje ich wydawanie i jak dokładnie działa cały system?
Sam fakt, że ostatnim etapem jest automatyczna skrytka, nie usuwa tych pytań.
Ktoś musi bowiem pozyskać preparaty. Ktoś musi dostarczyć je do miejsca, w którym są przechowywane. Ktoś umieszcza je w poszczególnych skrytkach, obsługuje system i przekazuje kody umożliwiające odbiór. Dlatego istotne jest nie tylko to, kto fizycznie przekazuje tabletki, lecz także to, jak zorganizowany jest cały mechanizm ich dystrybucji.
22 skrytki niemal naprzeciwko Sejmu
Szczególnie wymowna jest lokalizacja „Abortomatu”. Urządzenie znajduje się przy ul. Wiejskiej 9, w bezpośrednim sąsiedztwie polskiego parlamentu.
Sprawa ma więc również wymiar symboliczny. W miejscu znajdującym się niemal naprzeciwko instytucji odpowiedzialnej za stanowienie prawa ma miejsce haniebny proceder, którego twórcy otwarcie przedstawiają jako sposób na ominięcie obowiązujących ograniczeń.
Ważne jest przy tym także pytanie o bezpieczeństwo kobiet. Jeżeli preparaty stosowane do aborcji farmakologicznej są coraz łatwiej dostępne za pośrednictwem internetu, poczty czy automatycznych skrytek, tym większego znaczenia nabiera kwestia informacji przekazywanych przed ich zastosowaniem.
Czy kobieta rzeczywiście wie, czego może się spodziewać? Czy została poinformowana o możliwym krwawieniu, bólu, niepełnym przebiegu aborcji lub konieczności uzyskania dalszej pomocy medycznej?
Właśnie te pytania nabierają znaczenia w świetle nowego badania Charlotte Lozier Institute.
Zamówienie tabletek aborcyjnych za pomocą formularza internetowego
Od 23 marca 2026 roku również w Holandii istnieje możliwość internetowego uzyskania recepty na zestaw tabletek aborcyjnych bez konieczności osobistego kontaktu z lekarzem. Także tutaj zazwyczaj wystarczy wypełnić formularz online. Kontakt z lekarzem następuje jedynie wtedy, gdy pojawiają się jakieś niejasności.
W czwartek 11 czerwca Peter Leusink, inicjator strony internetowej, poinformował na LinkedIn, że w ciągu zaledwie jedenastu tygodni za jej pośrednictwem wpłynęło już tysiąc wniosków o tabletki aborcyjne.
Jak wynika z jego wpisu, strona otrzymała ocenę 4,7 na 5, a 98% osób składających wnioski miało polecić ją komuś innemu.
Kobiety czują się niedostatecznie poinformowane
W świetle wyników nowego amerykańskiego badania sposób, w jaki tabletki aborcyjne są obecnie udostępniane, nabiera szczególnego znaczenia również dla sytuacji w Europie.
Według badania Charlotte Lozier Institute wiele amerykańskich kobiet uważa, że przed zastosowaniem tabletek aborcyjnych nie otrzymało wystarczających informacji o możliwych powikłaniach.
U ponad połowy kobiet wystąpiło krwawienie po aborcji
Badanie wykazało, że 52,5% uczestniczek wskazało krwawienie jako powikłanie związane z aborcją, o którym chciałyby otrzymać więcej informacji niż te, które przekazano im podczas konsultacji wstępnej.
48% kobiet wskazało natomiast ból podczas aborcji jako kwestię, na temat której chciałyby wiedzieć więcej. Dla porównania, 33,7% wymieniło zdrowie psychiczne i emocjonalne.
Według raportu 29,3% ankietowanych uznało niepełną aborcję, podczas której w organizmie pozostała tkanka ciążowa, za powikłanie, o którym również chciałyby zostać lepiej poinformowane.
Z kolei 21,3% wskazało na „nieudaną aborcję, w wyniku której płód nadal żyje”.
Poważne pytania
Wyniki te rodzą poważne pytania o to, czy kobiety rzeczywiście otrzymują wszystkie informacje, których potrzebują, aby móc podjąć w pełni świadomą decyzję.
Rezultaty badania podkreślają również istotną kwestię: świadoma zgoda na zastosowanie tabletek aborcyjnych powinna oznaczać znacznie więcej niż samo zaznaczenie odpowiedniego pola w formularzu.
Wobec coraz łatwiejszego dostępu do tabletek aborcyjnych przez internet i możliwości ich wysyłania pocztą konsekwencje mogą być poważne. Dotyczą one zarówno życia nienarodzonych dzieci, jak i bezpieczeństwa kobiet stosujących te preparaty.
Depresja, żałoba i żal po zażyciu tabletek aborcyjnych
Według badania do najczęściej zgłaszanych przez uczestniczki reakcji emocjonalnych należały: ulga, smutek, lęk, poczucie winy, depresja, stres oraz żałoba.
19% respondentek deklarowało odczuwanie szczęścia, 17,4% – żalu, 14,4% – złości, natomiast 6,3% wyraziło pragnienie przerwania aborcji lub odwrócenia jej skutków, jak wynika z przeprowadzonego badania.
Dane te pokazują, że doświadczenia kobiet po zastosowaniu tabletek aborcyjnych nie są jednorodne. Obok ulgi część uczestniczek badania wskazywała również na trudne reakcje emocjonalne, takie jak smutek, lęk, poczucie winy czy żal.
Badanie przeprowadzone w Holandii
Również holenderska organizacja Fiom przeprowadziła badanie dotyczące doświadczeń kobiet związanych ze stosowaniem tabletek aborcyjnych. Wynika z niego, że 73,2% kobiet ponownie zdecydowałoby się na tę metodę.
Najważniejszymi powodami były przede wszystkim możliwość zachowania kontroli nad miejscem, w którym odbywa się procedura, osobą, która im towarzyszy, oraz momentem jej przeprowadzenia.
Krwawienie i ból
Jednocześnie 62% uczestniczek przyznało, że ich doświadczenie nie odpowiadało wcześniejszym oczekiwaniom – zarówno pod względem pozytywnym, jak i negatywnym.
Badanie wykazało ponadto, że szczególnie często wymieniano cztery aspekty związane z przebiegiem aborcji: krwawienie, czas trwania dolegliwości, intensywność całego doświadczenia oraz ból.
Oznacza to, że nawet w przypadku kobiet, które ostatecznie oceniały tę metodę pozytywnie, rzeczywisty przebieg aborcji nie zawsze odpowiadał temu, czego spodziewały się przed jej zastosowaniem.
Wątpliwości po zastosowaniu tabletek aborcyjnych
17% uczestniczek stwierdziło, że w przyszłości miałoby wątpliwości, czy ponownie wybrać tabletki aborcyjne, przede wszystkim dlatego, że fizyczne skutki uboczne okazały się silniejsze, niż się spodziewały.
Kolejne 9% kobiet zadeklarowało, że następnym razem nie zdecydowałoby się już na tę metodę, głównie z powodu poważnych fizycznych skutków ubocznych.
Oznacza to, że łącznie jedna czwarta uczestniczek nie zdecydowałaby się ponownie na tabletki aborcyjne lub prawdopodobnie nie wybrałaby ich po raz kolejny.
Informacje przekazywane przed zastosowaniem tabletek aborcyjnych nie zawsze odpowiadają doświadczeniom kobiet
Zarówno amerykańskie, jak i holenderskie badanie pokazują, że informacje przekazywane kobietom przed zastosowaniem tabletek aborcyjnych często nie odpowiadają one po ich zastosowaniu.
Pozostaje więc zasadnicze pytanie: jak bardzo zadowolone są kobiety, które do tej pory przeszły aborcję za pośrednictwem holendrskiej strony internetowej?
Twierdzenia dotyczące zadowolenia, które inicjator strony Peter Leusink przedstawił w swoim wpisie na LinkedIn, nie odnoszą się bowiem do tego, czy kobiety były zadowolone z samej aborcji.
Wysoka ocena strony internetowej mówi o doświadczeniu korzystania z konkretnej usługi, ale nie odpowiada na pytanie, jak kobiety oceniały sam przebieg aborcji, jej skutki fizyczne i emocjonalne ani czy informacje otrzymane przed zastosowaniem tabletek odpowiadały temu, czego rzeczywiście później doświadczyły.
I właśnie tutaj spotykają się doświadczenia opisane w badaniach przeprowadzonych w Stanach Zjednoczonych i Holandii: łatwy dostęp do tabletek aborcyjnych nie oznacza jeszcze, że kobieta otrzymała wszystkie informacje potrzebne do podjęcia w pełni świadomej decyzji.
Rozwój kolejnych kanałów dystrybucji – od formularzy internetowych, przez przesyłki pocztowe, aż po automatyczne skrytki – sprawia, że pytanie o jakość informacji przekazywanych przed zastosowaniem tabletek staje się coraz bardziej aktualne.