Demonstracja przeciwko aborcji w Utrechcie: policja zachęca zwolenników aborcji, by podeszli bliżej protestujących

Demonstracja przeciwko aborcji w Utrechcie: policja zachęca zwolenników aborcji, by podeszli bliżej protestujących

Szef kampanii Kobus Suttorp (w czerwonej kapie) rozmawia ze studentami w Utrechcie.

Kobus Suttortp | 17/03/2026

W minionym tygodniu w całej Holandii i Flandrii odbywała się kampania uliczna na rzecz obrony nienarodzonych dzieci. W poniedziałek 9 marca wolontariusze odwiedzili Lejdę i Hagę, natomiast we wtorek 10 marca przyszła kolej na Utrecht. Wolontariusze najpierw prowadzili kampanię na terenie kampusu uniwersyteckiego, a potem przy Dworcu Głównym – w tych ruchliwych miejscach mogli porozmawiać z wieloma przechodniami.

Studenci dziękują za stanowisko pro-life

Dzięki czerwonej chorągwi, czerwonym pelerynom i niezłomnej postawie wolontariusze naszej siostrzanej organizacji z Holandii są już dobrze znani w Utrechcie. Kilku studentów podeszło do nich, aby podziękować  za ich stanowisko pro-life. Uczestnicy kampanii zostali rozpoznani z poprzedniej akcji ulicznej w Utrechcie.

Łzy wdzięczności w oczach

Wolontariusze zebrali się na modlitwie, trzymali transparent i rozmawiali z przechodniami. Można było zaobserwować trzy rodzaje reakcji.  Wśród wrogów nienarodzonych dzieci pojawiły się gniew, frustracja i agresja. Wśród ludzi – głównie studentów – panowała wdzięczność i radość, że w końcu ich przekonania pro-life znalazły wyraz. Około 10 osób podeszło, aby uścisnąć dłoń naszym wolontariuszom.  Starszy mężczyzna ze łzami w oczach podziękował im i obiecał modlić się za nich wszystkich.


Studentka z zainteresowaniem słucha wolontariusza z organizacji Stirezo Pro Life.

Rozmowy skłaniają osoby niezdecydowane do refleksji

Są też osoby, które sprzeciwiają się aborcji w późnym okresie ciąży, ale chcą, aby była ona legalna we wczesnym stadium. To właśnie te osoby dyskusja w przestrzeni publicznej skłania do refleksji. Często wystarczy zadać pytanie: w jaki sposób nienarodzone dziecko „zyskuje” prawo do życia w trakcie ciąży? Czy wcześniej nie było człowiekiem?

Podpisz petycję!

„Dzięki Bogu za aborcję”

Podczas gdy nasi wolontariusze podejmują dialog, przeciwnicy prawa do życia potrafią jedynie krzyczeć. Nie mają żadnych argumentów, ponieważ zabijanie nienarodzonych dzieci po prostu nie ma moralnego uzasadnienia. Zniżyli się do bardzo niskiego poziomu, naśmiewając się, pokazując środkowy palec i skandując hasła w stylu „Dzięki Bogu za aborcję”.


Wolontariusz stoi naprzeciwko zwolenników aborcji na kampusie uniwersyteckim w Utrechcie.

Czy władze poinformowały kontrdemonstrantów?

W pierwszej połowie dnia wolontariusze prowadzili kampanię na terenie kampusu uniwersyteckiego. Liczba kontrdemonstrantów nie była tam aż tak duża. Zupełnie inaczej wyglądało to na dworcu głównym, gdzie prowadzono akcję uliczną.  Tam czekali już kontrdemonstranci – zwolennicy aborcji. Nie ma wątpliwości, że zostali oni wcześniej poinformowani przez władze.

Bezpieczeństwo wolontariuszy zagrożone

W pobliżu stacji kontrdemonstranci stali w pewnej odległości, dopóki policjanci nie zaprosili ich, by podeszli bliżej. Policjantom nie przeszkadzało, że w ten sposób narażali na niebezpieczeństwo naszych wolontariuszy. Jedna z policjantek, która przez cały czas rozmawiała ze zwolennikami aborcji. Na szczęście nie wszyscy policjanci mają takie podejście.

Modlitwa jest cenna

Dziękujemy wszystkim sympatykom naszej kampanii za każde wsparcie działań prowadzonych w przestrzeni publicznej przez naszych wolontariuszy. Modlitwy są dla nich niezwykle cenne. Wszyscy czujemy wsparcie ze strony Boga, ale także ze strony innych osób walczących o nienarodzone dzieci.


Wolontariusz w czasie rozmowy z przechodniami zwraca uwagę na los nienarodzonych dzieci.

Źródło: stirezo.nl