Michał Rogalski | 12/10/2026
Doniesienia o atakach z użyciem noży i groźbach wobec szkół budzą uzasadniony niepokój rodziców. Pod koniec ubiegłego tygodnia Polska przeżyła serię dramatycznych incydentów – od ataku w Ostrołęce, przez śmierć woźnej w Leszczydole-Nowinach, po zatrzymania nastolatków w związku z niebezpiecznymi narzędziami i groźbami. Te wydarzenia nie mogą być jednak rozpatrywane wyłącznie przez pryzmat monitoringu, kontroli wejść czy obecności policji. Szkoła to nie tylko budynek do zabezpieczenia. To środowisko, w którym młody człowiek formuje charakter, sumienie i rozumienie tego, kim jest.
W tym samym czasie trwa głęboki spór o kierunek polskiej edukacji. Od września 2025 roku lekcje religii zostały zredukowane do jednej godziny tygodniowo, umieszczone na początku lub końcu dnia zajęć, a ocena z nich nie jest wliczana do średniej. Wprowadzono również edukację zdrowotną, której część zagadnień budzi kontrowersje wśród rodziców katolickich. Czy w debacie o „nowoczesnej” szkole nie zapomniano o tym, co najważniejsze – o sumieniu, moralności i fundamentach wiary w wychowaniu?
Rodzice boją się o bezpieczeństwo dzieci – i mają ku temu powody
Bezpieczeństwo fizyczne jest niezbędne. Jednak prawdziwe bezpieczeństwo wymaga również wychowania, które uczy, że życie ludzkie jest darem Bożym, agresja jest problemem, a odpowiedzialność za własne czyny nie jest opcjonalna. Nie można automatycznie łączyć konkretnych aktów przemocy z obecnością lub nieobecnością religii w szkole. Nie wolno jednak pomijać znaczenia formacji moralnej, która pomaga młodemu człowiekowi odróżniać dobro od zła i panować nad ujarzmieniem namiętności w życiu społecznym.
Rozwój intelektualny bez wychowania moralnego nie wystarczy. Szkoła powinna wspierać rodziców w kształtowaniu odpowiedzialnych ludzi, a nie ograniczać się do przekazywania wiedzy i reagowania na zagrożenia dopiero wtedy, gdy dojdzie do tragedii.
Dlaczego osłabia się obecność religii w szkole?
Polska przez ponad tysiąc lat kształtowała się pod wpływem wiary katolickiej. To ona przekazywała kolejnym pokoleniom zasady szacunku dla ludzkiego życia, odpowiedzialności za bliźniego, znaczenia małżeństwa i rodziny oraz rozróżniania dobra i zła.
Zmiany dotyczące lekcji religii są przez wielu rodziców odbierane jako osłabianie obecności wiary w publicznej szkole. Tymczasem Konstytucja RP w art. 48 i art. 53 chroni prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, w tym do wychowania i nauczania moralnego oraz religijnego. Państwo nie jest właścicielem sumienia dziecka. Rodzice mają prawo pytać o kierunek edukacji, poznawać treści przekazywane uczniom i reagować, gdy budzą one uzasadnione zastrzeżenia.
Rodzice nie powinni rezygnować ze swojej odpowiedzialności ani zakładać, że instytucja zawsze podejmie za nich właściwe decyzje.
Nowe programy i stare pytanie: kto wychowuje nasze dzieci?
Spory o edukację zdrowotną, seksualność i rozumienie ludzkiej natury dotyczą fundamentalnych pytań o człowieka. Katolicka wizja wychowania opiera się na przekonaniu, że człowiek został stworzony przez Boga jako mężczyzna i kobieta, a wolność wiąże się z odpowiedzialnością, panowaniem nad sobą i szacunkiem dla drugiej osoby.
Rodzice mają prawo wiedzieć, jakie treści przekazuje się ich dzieciom i czy są one zgodne z ich przekonaniami moralnymi. Od 1 września 2026 roku edukacja zdrowotna jest przedmiotem obowiązkowym, natomiast odrębne zajęcia dotyczące zdrowia seksualnego pozostają nieobowiązkowe. Dlatego szczególnie ważne jest poznanie rzeczywistego zakresu programu, materiałów dydaktycznych i obowiązujących zasad uczestnictwa w zajęciach.
Nie wystarczy polegać na nazwie przedmiotu ani ogólnych zapewnieniach. Potrzebne są zainteresowanie rodziców, rzeczowy dialog ze szkołą i gotowość do korzystania z przysługujących im praw.
Katoliccy rodzice powinni rozeznawać, jakie treści i aktywności są proponowane dzieciom.
Wiara, sumienie i odpowiedzialność za młode pokolenie
Dla katolików wiara nie jest prywatnym hobby ani dodatkiem do życia. Jest źródłem rozumienia godności człowieka, odpowiedzialności moralnej i obowiązku służby bliźniemu. Lekcje religii nie gwarantują, że nikt nie dopuści się przemocy, a osób niewierzących nie można obarczać odpowiedzialnością za każdy akt agresji. Można jednak stanowczo podkreślać, że wychowanie moralne oparte na obiektywnych zasadach jest niezbędne.
Rodzice nie mogą oddawać całej odpowiedzialności za wychowanie szkołom i instytucjom. Powinni rozmawiać z dziećmi o ich doświadczeniach, interesować się przekazywanymi im treściami, uczyć je modlitwy i pokazywać własnym przykładem, że wiara wpływa na codzienne wybory. Nie wystarczy protestować przeciwko zmianom w edukacji, jeśli w domu nie przekazuje się dzieciom zasad, których chcemy bronić.
Polska Katolicka, nie laicka – nie możemy milczeć
Pytanie o przyszłość polskiej szkoły jest częścią szerszej dyskusji o tym, jaką Polskę przekażemy kolejnym pokoleniom. Czy będzie to kraj szanujący chrześcijańskie dziedzictwo i prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z wiarą, czy też katolicyzm będzie stopniowo spychany do sfery prywatnej?
Właśnie dlatego tak ważne są działania kampanii „Polska Katolicka, nie laicka”. Służą one przypominaniu o miejscu wiary katolickiej w życiu publicznym oraz o prawach rodzin w sprawach dotyczących wychowania, ochrony życia i przyszłości społeczeństwa. Potrzebujemy rzetelnej informacji, zainteresowania zmianami w prawie i edukacji oraz odważnego zabierania głosu w obronie praw rodziców.
Rodzice powinni współpracować ze szkołą, reagować na konkretne zagrożenia i korzystać z przysługujących im praw. Potrzebna jest również współpraca rodzin, które chcą, aby katolickie wychowanie było traktowane poważnie.
Polska to nie tylko granice i instytucje. To także wspólnota historii, kultury, rodzinnych tradycji i wiary przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Obrona katolickiego charakteru wychowania nie jest sprzeciwem wobec bezpieczeństwa czy wiedzy. Jest przypomnieniem, że wolność wymaga odpowiedzialności, a rozwój człowieka nie może ograniczać się do zdobywania informacji.
Święty Paweł napomina: „Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie!” (1 Tes 5, 21). Te słowa powinny towarzyszyć rodzicom zarówno w ocenie szkolnych programów, jak i codziennych decyzji dotyczących wychowania.
Nie wystarczy bać się o dzieci w szkole. Trzeba również troszczyć się o ich sumienia, przekazywać im wiarę i bronić prawa rodziców do wychowania zgodnego z katolickimi przekonaniami. Przyszłość naszej Ojczyzny kształtuje się także w rodzinnych domach, szkolnych salach i decyzjach podejmowanych dziś przez dorosłych. Dlatego kampania „Polska Katolicka, nie laicka” przypomina, że wiara, rodzina i wychowanie nie są sprawami obojętnymi dla przyszłości Polski.