
Simon Roothaan | 24/03/2026
18 marca 2026 r. brytyjska Izba Lordów podjęła przełomową decyzję, odrzucając poprawki mające na celu dekryminalizację aborcji aż do chwili porodu. Dzięki temu Wielka Brytania zyskuje jedno z najbardziej liberalnych ustawodawstw aborcyjnych na świecie, bez konsekwencji karnych dla kobiet, które decydują się na przerwanie ciąży, nawet w ostatnich tygodniach.
Poprawki przeciwko dekryminalizacji aborcji odrzucone w Izbie Lordów
Poprawki mające na celu usunięcie tego skrajnie radykalnego przepisu – zgłoszone przez baronową Monckton i baronową Stroud – zostały odrzucone odpowiednio 185 głosami przeciwko 148 oraz 191 głosami przeciwko 119.
W ten sposób Wielka Brytania wprowadza jeden z najbardziej liberalnych systemów aborcyjnych na świecie. Aborcja będzie teraz możliwa aż do porodu, bez żadnych konsekwencji karnych dla kobiety, która przerywa ciążę.
Dekryminalizacja aborcji do momentu porodu: co tak naprawdę się zmieni?
Zmiana ta całkowicie dekryminalizuje aborcję w przypadku kobiet, które zabijają swoje nienarodzone dziecko, niezależnie od etapu ciąży. Chociaż formalnie nadal obowiązuje ustawowy limit 24 tygodni dla aborcji przeprowadzanych przez lekarzy, znika wszelki element odstraszający w postaci sankcji karnych za samodzielne przeprowadzenie aborcji w późnym okresie ciąży. Otworzy to furtkę do aborcji z dowolnego powodu – w tym ze względu na płeć, niepełnosprawność lub ogólny dyskomfort – nawet w ostatnich tygodniach ciąży, kiedy dziecko jest już zdolne do życia poza macicą.
Bądź z naszymi działaniami na bieżąco!
(Ciąg dalszy artykułu poniżej tej wiadomości)
Ważne decyzje
polityczne dotyczące aborcji i ochrony nienarodzonych dzieci są często
podejmowane bez większego rozgłosu, podczas gdy głosy zwolenników ochrony życia
są tłumione.
Wspierając nasze działania będziesz na bieżąco i dowiesz się,
kiedy możesz podjąć działania w obronie niewiniątek – dołącz więc już dziś.
Organizacje pro-life ostrzegają: „Hańba dla prawa i człowieczeństwa”
Organizacje pro-life słusznie nazywają to jedną z najbardziej radykalnych zmian w prawie w historii. „Nie ma już żadnych prawnych środków odstraszających przed samodzielnym wywołaniem poronienia aż do terminu porodu” – mówi Catherine Robinson, rzeczniczka Right To Life UK – „niezależnie od powodu, w tym z powodu selekcji płci. Cywilizowane społeczeństwo nie może zezwalać na aborcję aż do momentu porodu”. Ryzyko jest ogromne: nie tylko dla nienarodzonego dziecka, ale także dla matki. Samodzielnie przeprowadzane aborcje niosą ze sobą zagrażające życiu powikłania – krwotoki, infekcje, niewydolność narządów.
Jak klauzula 208 została przeforsowana przez parlament bez prawdziwej debaty
Sytuacja jest wstrząsająca. W zeszłym roku posłowie popierający aborcję wcisnęli klauzulę 208 do znacznie szerszego projektu ustawy, po zaledwie 46 minutach debaty w Izbie Gmin (brytyjskiej Izbie Reprezentantów) i pośpiesznym głosowaniu w Izbie Lordów (brytyjskiej Izbie Lordów) późnym wieczorem, tuż przed zakończeniem sesji parlamentarnej. Nie było to również częścią programu wyborczego rządu. Mimo to została ona przeforsowana, pomimo masowego sprzeciwu opinii publicznej.
Brytyjska opinia publiczna zdecydowanie sprzeciwia się aborcji do momentu porodu
Sondaże pokazują, że zaledwie 1% kobiet popiera aborcję do momentu porodu, niezależnie od powodu. Aż 89% społeczeństwa (91% kobiet) opowiada się za zakazem aborcji ze względu na płeć. Ponad połowa uważa, że zdrowe dzieci po 24 tygodniach ciąży powinny być chronione. Sondaż przeprowadzony przez Telegraph wśród 28 000 osób wykazał, że 91% było przeciwnych dekryminalizacji. Nie jest to mandat demokratyczny, lecz przejęcie władzy przez lobby aborcyjne.
Źródło: stirezo.nl